Rosyjski przemysł zbrojeniowy rozpoczął w 2004 roku badania nad nowymi technologiami pocisków balistycznych, które mogą pokonać amerykańską obronę rakietową. Ta decyzja została ogłoszona publicznie, twierdzi Putin, w nadziei, że Stany Zjednoczone uznają nieodłączne zagrożenia stwarzane przez taki system i ponownie zaangażują się w sensowną kontrolę zbrojeń. Jedną z nowych technologii rakietowych, które były badane, był następca starzejącego się R-36, znany jako RS-28 „Sarmat” – ocenia były inspektor ONZ ds. rozbrojenia Scott Ritter.

Na początku bieżącego miesiąca, prezydent Władimir Putin przedstawił kilka nowych rodzajów broni strategicznej zaprojektowanych w celu zniwelowania wszelkich systemów obrony antyrakietowej, które Stany Zjednoczone wdrożyły, obecnie wdrażają lub będą starały się wdrożyć w ciągu następnych 10 – 15 lat.

Putin oznajmił, że konieczność nowej rosyjskiej broni wynika z decyzji prezydenta George’a W. Busha z 2002 roku o jednostronnym wycofaniu się z traktatu ABM z 1972 roku, rozpoczynając tym samym proces, który doprowadził do rozmieszczenia obrony rakietowej na terytorium Stanów Zjednoczonych, w Europie i Azji. Rosyjski prezydent powiedział, że „Rosnąca potęga militarna Rosji jest solidną gwarancją pokoju na świecie, ponieważ ta potęga zachowuje i zachowa strategiczną równowagę sił, która, jak wiadomo, była i pozostanie kluczowym czynnikiem bezpieczeństwa międzynarodowego od drugiej wojny światowej do dnia dzisiejszego”.

Putin, który właśnie wygrał reelekcję w Rosji, zapewniając kolejną sześcioletnią kadencję, zauważył: „Tym, którzy w ciągu ostatnich 15 lat próbowali przyspieszyć wyścig zbrojeń i uzyskać jednostronną przewagę nad Rosją, wprowadzili ograniczenia i sankcje, które są nielegalne z punktu widzenia prawa międzynarodowego, zmierzające do ograniczenia rozwoju naszego narodu, w tym w obszarze wojskowym, chcę powiedzieć: wszystko, co próbowaliście powstrzymać przez taką politykę, już się wydarzyło. Nikt nie zdołał powstrzymać Rosji. Teraz musimy być świadomi tej rzeczywistości i mieć pewność, że wszystko, co powiedziałem dzisiaj nie jest blefem, nie jest blefem, proszę mi wierzyć, musimy zastanowić się nad tym i odrzucić tych, którzy żyją w przeszłości i nie są w stanie patrzeć w przyszłość”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W następstwie przemówienia Putina, świat zastanawiał się, co zrobić z jego zuchwałymi deklaracjami. W uwagach bezpośrednio powołujących się na przemówienie Putina, prezydent Trump zauważył zagrożenia związane z wyścigiem zbrojeń, a następnie nieco się przechwalał, mówiąc, że Ameryka „wydała 700 miliardów dolarów rocznie”, aby zapewnić, że Stany Zjednoczone pozostaną „zdecydowanie silniejsze niż jakikolwiek inny naród na świecie”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dlaczego Putin ma obsesję na punkcie tarczy antyrakietowej?

Czyżby wejście Putina na arenę supermocarstwowych gier po okresie zimnej wojny, było blefem? „The New York Times” z pewnością tak uważał. Artykuł na pierwszej stronie, autorstwa dwóch wybitnych korespondentów „NYT”, Neila MacFarquhara i Davida Sangera, opisał to, co autorzy nazwali „teorią blefu”, powołując się na opinię ekspertów. Jeden z takich „niezależnych” analityków, Alexander Golts (znany ze swojej antyputinowskiej publicystyki), zauważył, że Putin w swoim wystąpieniu opisał całkowicie nową generację broni. „Pytanie brzmi”, pyta Golts, „czy to prawda?”

MacFarquhar i Sanger przeszukali media społecznościowe, wyciągając z Facebooka komentarz innego eksperta do spraw wojskowego przemysłu lotniczego w Międzynarodowym Instytucie Studiów Strategicznych w Londynie, Douglasa Barriego, którego analiza rosyjskich zdolności wojskowych obfituje w sceptycyzm. Barrie twierdzi, że broń, którą Putin opisał, „może zmienić równowagę sił”. Jak zauważyli MacFarquhar i Sanger, Barrie zastanawia się jednak, czy Rosja jest choćby bliska wdrożenia takich systemów: „Czy rzeczywistość oznacza, że masz miejsce w budżecie na napęd nuklearny do pocisku rakietowego? Czy może oznacza, że wkrótce będziemy posiadali taki napęd gotowy do użycia? Z pewnością chciałbym zobaczyć więcej dowodów, aby w to uwierzyć”.

Mającym wątpliwości dziennikarzom „NYT” dorównali swoją nonszalancją najważniejsi doradcy prezydenta Donalda Trumpa w kwestiach obrony narodowej i bezpieczeństwa, czyli sekretarz obrony James Mattis i dyrektor CIA Mike Pompeo. Określając zapowiedziane przez Putina programy broni mianem „wyścigu zbrojeń między sobą”, Mattis oświadczył, że Rosja „może zatopić wszystkie te pieniądze”, zauważając, że „to nie zmienia moich strategicznych kalkulacji.” Pompeo powiedział w Fox News, że „Śledzimy to wszystko i śledzimy w sposób ścisły” i że „Amerykanie powinni mieć pewność, że mamy bardzo dobre rozeznanie w rosyjskim programie i w tym jak zapewnić, że Amerykanie będą nadal chronieni przed zagrożeniami ze strony Władimira Putina”.

Niepokoi ten zastój intelektualny zarówno Mattisa, jak i Pompeo. Nie są to tak zwani „eksperci”, którzy zostali wybrani przez „New York Times”, by pogłębiać antyputinowską narrację, która stała się głównym tematem reportaży „Times’a” na przestrzeni lat, lecz poważni profesjonaliści, którzy są odpowiedzialni za bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych. Deklaracje Putina podczas jego przemówienia nie były wyrazem fantazji, ale raczej, jak to jasno wytłumaczył, efektem ubocznym trwającej ponad dekadę determinacji przeciwstawienia się zagrożeniu dla rosyjskiego bezpieczeństwa narodowego przez amerykańskie programy obrony przeciwrakietowej. Rosja nie tylko nie maskowała swoich zamiarów w tym zakresie, ale zrobiła wszystko, aby Stany Zjednoczone wiedziały, co robi i dlaczego. W 2007 roku, Rosja celowo ujawniła CIA szczegóły pocisku rakietowego „Sarmat” RS-28, który znalazł prominentne miejsce w wystąpieniu prezydenta Putina w 2018 roku, starając się nakłonić Stany Zjednoczone, by poważnie zaangażowały się w negocjacje w sprawie kontroli zbrojeń.

RS-28 jest bezpośrednim następcą ciężkiego pocisku balistycznego R-36, lepiej znanego pod natowskim kryptonimem SS-18 „Szatan”, który przez prawie 45 lat służby był uznany za czynnik zmieniający reguły gry pod względem amerykańsko-rosyjskiej równowagi strategicznej. R-36 był w stanie przenosić bardzo duże głowice o mocy 20 megaton lub 10 niezależnie kierowanych głowic o pojemności od 500 do 750 kiloton każda (dla porównania, amerykańskie bomby atomowe używane do niszczenia japońskich miast Nagasaki i Hiroszima pod koniec II wojny światowej posiadały odpowiednio 21 i 15 kiloton). Kiedy R-36 stał się operacyjny, dał Sowietom realną zdolność pierwszego uderzenia, mogącego wyeliminować ponad 60 procent amerykańskich ośrodków kontroli lotu rakiet i silosów rakietowych, zachowując jednocześnie zdolność do wystrzelenia kolejnych 1000 głowic w ramach drugiego uderzenia, gdyby Stany Zjednoczone zdecydowały się na odwet.

Od samego początku Stany Zjednoczone uważały R-36 za najbardziej destabilizującą broń strategiczną w radzieckim arsenale, a jej wyeliminowanie i / lub ograniczenie stało się centralnym punktem amerykańskich działań w zakresie kontroli zbrojeń. W traktacie START I liczba pocisków rakietowych R-36 zmniejszyła się z 308 do 154, a cały arsenał R-36 miał zostać zlikwidowany zgodnie z postanowieniami traktatu START II. Decyzja Stanów Zjednoczonych o wycofaniu się z traktatu ABM w 2002 roku spowodowała jednak wycofanie się Rosji z traktatu START II i utrzymanie arsenału rakiet R-36. Rosja planowała wycofanie pocisku R-36 w wyniku starzenia się i bez zamiaru zamiany, taki był zamysł będący podstawą jej stanowiska negocjacyjnego w sprawie START II.

Według rosyjskiej narracji, jednostronne amerykańskie wycofanie się z traktatu ABM zmieniło ten stan rzeczy, zmuszając Rosję do rozpoczęcia kosztownego przedłużenia programu serwisowania, aby utrzymać zdolności operacyjne R-36 do 2020 roku. Rosja, według Putina, miała nadzieję na ponowne znaczące negocjacje w sprawie kontroli zbrojeń ze Stanami Zjednoczonymi, lecz odmowa ze strony Amerykanów zmniejszenia swoich planów obrony przeciwrakietowej, spowodowała, że takie starania nie przyniosły rezultatu. Rosyjski przemysł zbrojeniowy rozpoczął w 2004 roku badania nad nowymi technologiami pocisków balistycznych, które mogą pokonać amerykańską obronę rakietową. Ta decyzja została ogłoszona publicznie, twierdzi Putin, w nadziei, że Stany Zjednoczone uznają nieodłączne zagrożenia stwarzane przez taki system i ponownie zaangażują się w sensowną kontrolę zbrojeń. Jedną z nowych technologii rakietowych, które były badane, był następca starzejącego się R-36, znany jako RS-28 „Sarmat”.

RS-28 jest czymś więcej niż następcą starzejącej się rakiety R-36. Jest to zasadniczo zupełnie nowa broń, jakiej Stany Zjednoczone nigdy wcześniej nie widziały. „Sarmat” zachowuje imponującą masę miotającą przy jednoczesnym zmniejszeniu całkowitej wagi o prawie 50 procent dzięki zastosowaniu zaawansowanych materiałów kompozytowych do budowy pocisku rakietowego i zastosowaniu nowego typu układu napędowego paliw płynnych, silnika PDO-99 „detonacji impulsowej”, który napędza RS-28 na orbitę, redukując sygnaturę podczerwieni podczas startu, a także czas reakcji amerykańskich satelitów wczesnego ostrzegania.

RS-28 został zaprojektowany w taki sposób, że może być uzbrojony albo w dziesięć 75o kilotonowych niezależnych głowic manewrujących, z których każda może zniszczyć amerykański silos lub jednostkę kontroli startu, albo w od 16 do 24 nowych hipersonicznych szybujących wehikułów z których każdy zwieńczony jest 150-kilotonową głowicą jądrową, również zdolną do zniszczenia jakiegokolwiek utwardzonego miejsca na amerykańskim terytorium. Każda z tych konfiguracji zapewnia Rosji możliwość uniknięcia wykrycia startu rakiety, ominięcia wszystkich systemów obrony przeciwrakietowej i zniszczenia amerykańskich międzykontynentalnych rakiet balistycznych (ICBM) znajdujących się na lądzie. Krótko mówiąc, dzięki RS-28, Rosja posiada autentyczną zdolność pierwszego uderzenia, które jest w stanie zniweczyć jedną trzecią amerykańskiej triady nuklearnej.

W przeciwieństwie do lekceważących słów sekretarza Mattisa, RS-28 w rzeczywistości w sposób zasadniczy zmienia strategiczną równowagę między Rosją i Stanami Zjednoczonymi. Co więcej, Mike Pompeo doskonale wie, że Rosjanie nie blefują. Zarówno Mattis, jak i Pompeo pracowali pod fałszywym wrażeniem, że Rosja nie może pozwolić sobie na zbudowanie następcy dla R-36, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że rakieta ta została zbudowana na Ukrainie w czasach radzieckich i te możliwości zostały utracone przez rosyjski przemysł zbrojeniowy. RS-28 jest jednak rzeczywistością. Rosjanie po prostu zrekonfigurowali swoją własną zdolność produkcji pocisków rakietowych i będą mieli co najmniej 50 nowych pocisków działających do roku 2020. Jest to rzeczywistość, którą przywódcy Ameryki mogą chcieć uwzględnić formułując przyszłą politykę wobec Moskwy.

Scott Ritter

Autor jest byłym inspektorem ONZ ds. rozbrojenia, którego działania objęły implementację postanowień traktatów o kontroli zbrojeń w byłym Związku Radzieckim i Iraku. Pełnił służbę w wywiadzie amerykańskiej piechoty morskiej. Jest autorem książki „Deal of the Century: How Iran Blocked the West’s Road to War”. Za amconmag.com.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz