Dlaczego Putin ma obsesje na punkcie tarczy antyrakietowej?

Rosyjskie postrzeganie tego jaką rolę obrona przeciwrakietowa odgrywa w długofalowych planach USA wydaje się znacznie ważniejsze (w kontekście doktryny nuklearnej Rosji) niż faktyczne zdolności techniczne tejże obrony – pisze Eric Gomez na łamach The National Interest.

W przemówieniu przed rosyjskim Zgromadzeniem Federalnym, Władimir Putin zaprezentował kilka nowych systemów broni jądrowej. Przemówienie zostało wygłoszone niecały miesiąc po opublikowaniu Przeglądu Polityki Nuklearnej (NPR) przez administrację Trumpa, w którym Rosję nazwano głównym strategicznym rywalem Stanów Zjednoczonych oraz wezwano do wprowadzenia nowej broni nuklearnej z ładunkami nuklearnymi o małej mocy w celu przeciwdziałania rzekomej (i wysoce wątpliwej) rosyjskiej strategii „eskalowania w celu deeskalacji”.



Daty opublikowania NPR oraz przemówienie Putina sugerują, że nowe zdolności rosyjskie są reakcją na amerykańską politykę nuklearną. Jednak Putin oświadczył, że nowa broń nuklearna ma przeciwdziałać systemom obrony rakietowej Stanów Zjednoczonych, które systematycznie się rozszerzały odkąd administracja George’a W. Busha wycofała USA z traktatu ABM w 2002 roku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Stany Zjednoczone od dawna zapewniały, że system obrony antyrakietowej nie ma na celu podważenia rosyjskiego potencjału odstraszania nuklearnego, a ograniczone rozmiary i słaba dokładność obecnych systemów powinny uspokoić Rosję. Lecz jest czymś oczywistym, że Rosja i Chiny nie dadzą się ułagodzić takimi zapewnieniami.

Gdy politycy w Waszyngtonie rozważają dalszy rozwój systemów obrony przeciwrakietowej w celu przeciwdziałania nagłemu zagrożeniu ze strony Korei Północnej, ważne jest, by pamiętali, że polityka ta ma wpływ również na inne obszary.

Wiele z nuklearnych rozwiązań, o których mówił Putin, posiada cechy techniczne, które pomagają im przeniknąć lub omijać systemy obrony antyrakietowej USA.

Bezimienny pocisk samosterujący o napędzie jądrowym był prawdopodobnie najbardziej rzucającą się w oczy nowością. Putin określił go jako „nisko latający, mały pocisk manewrujący uzbrojony w głowice nuklearną o praktycznie nieograniczonym zasięgu (…) nieprzewidywalnej ścieżce lotu (…) jest odporny na wszelki istniejące i przyszłe uzbrojenie antyrakietowe i obrony powietrznej”. Jądrowy układ napędowy wspomaga penetrację systemów antyrakietowych, zwiększając zasięg pocisku i zdolność manewrowania. Zwiększony zasięg pozwala pociskowi na pokonanie torów lotu, które nie są objęte radarem obrony rakietowej, a zwrotność zmniejsza prawdopodobieństwo skutecznego przechwycenia.

Kolejną nową bronią, która wykorzystuje zwrotność w celu uniknięcia obrony antyrakietowej jest hipersoniczny szybujący wehikuł (HGV) zwany „Awangardą”. Awangarda jest przenoszona na szczycie pocisku balistycznego. Po dotarciu pocisku w przestrzeń kosmiczną, HGV zostaje zwolniony i spada w kierunku Ziemi, lecz nie na torze lotu balistycznego. Zamiast tego, „szybuje” w kierunku swojego celu i jest w stanie zmienić kierunek lotu, co pomaga mu uniknąć pokrycie radarowe obrony antyrakietowej. Chiny również rozwijają własne HGV, aby przeciwdziałać amerykańskiej obronie antyrakietowej rozmieszczonej w Azji Wschodniej.

Ostatnią bronią, o której wspomniał Putin, to RS-28 Sarmat, międzykontynentalna rakieta balistyczna. W przeciwieństwie do samosterującej Awangardy, RS-28 nie jest „nową zdolnością”, gdyż Rosja ujawniła jej istnienie kilka lat temu. Jednak Putin przedstawił kilka szczegółów dotyczących Sarmaty, które ukazują jego zdolność do pokonywania obrony antyrakietowej. Powiedział, że pocisk „praktycznie nie ma ograniczeń zasięgu” i wspomniał, że Sarmata ma zdolność przenoszenia kilku głowic nuklearnych i HGV równocześnie, stwierdzając: „Sarmata będzie wyposażony w szeroką gamę potężnych głowic, w tym hipersonicznych oraz najnowocześniejszych zdolności unikania obrony antyrakietowej”.

W sensie praktycznym, wszystkie systemy broni jądrowej wymienione w przemówieniu Putina, stare i nowe, zostały usprawiedliwione jako odpowiedź na nieustanną budowę amerykańskiej obrony antyrakietowej od czasu wycofania się przez USA z Traktatu ABM. Putin przekonywał, „Tworzymy najnowocześniejsze systemy rosyjskiej broni strategicznej w odpowiedni na jednostronne wycofanie się USA z Traktatu ABM”. Putin był szczególnie zaniepokojony rozmieszczeniem w Europie Wschodniej dwóch obiektów obrony przeciwrakietowej Aegis Ashore, których Stany Zjednoczone bronią, jako niezbędnych do ochrony sojuszników NATO przed rakietami irańskimi.

Istnieje pokusa, aby traktować reakcję Putina na obronę antyrakietową jako czystą propagandę. Wielkość i jakość zdolności obrony przeciwrakietowej są zbyt niskie, a rosyjski arsenał jest za duży, aby zapewnić znaczący poziom ochrony przed rosyjskim atakiem nuklearnym. Co więcej, byłoby głupotą oczekiwać, że rosyjski arsenał nuklearny nie wprowadzi nowych technologii z biegiem czasu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jednak Stany Zjednoczone od dawna są głównym rywalem nuklearnym Rosji, a możliwości techniczne, w które Moskwa zainwestowała wiele pieniędzy i czas są skoncentrowane na pokonaniu tarczy antyrakietowej. Rosyjskie postrzeganie tego jaką rolę obrona przeciwrakietowa odgrywa w długofalowych planach USA wydaje się znacznie ważniejsze (w kontekście doktryny nuklearnej Rosji) niż faktyczne zdolności techniczne tejże obrony. Jeśli amerykańscy politycy chcą uniknąć nowego wyścigu zbrojeń z Rosjanami, byłoby czymś rozsądnym, aby w trakcie formułowania polityki obrony antyrakietowej nie lekceważyli rosyjskich obaw.

Eric Gomez

Reklama





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz