Izraelscy śledczy od ponad roku nie odpowiadają na wnioski polskiej prokuratury w sprawie śmieci obywatela RP Damiana Sobóla, który zginął w konwoju humanitarnym ostrzelanym przez izraelską armię.
1 kwietnia 2024 w izraelskim ataku w Strefie Gazy zginęło 7 pracowników organizacji humanitarnej World Central Kitchen (WCK), w tym Polak – Damian Soból. Izraelski pocisk wystrzelony z drona trafił w samochód pracowników WCK tuż po tym, jak pojazd przekroczył granicę północnej Strefy Gazy. Atak nastąpił pomimo tego, że jego przejazd został zgłoszony izraelskim siłom zbrojnym, a sam samochód był wyraźnie oznakowany jako pojazd organizacji humanitarnej.
W sprawie śledztwo wszczeły zarówno polskie, jak i izraelskie organy ścigania. W przypadku Prokuratury Okręgowej w Przemyślu postępowanie zostało wszczęte dzień po śmierci Sobóla. Polski prokurator podejrzewa zabójstwo z użyciem materiału wybuchowego. Nikomu nie postawił jeszcze zarzutów.
Portal Onet poinformował, że jego postępowanie jest utrudnione przez praktyczny brak współpracy izraelskich organów ścigania. I to mimo tego, że Prokuratura Krajowa RP zwróciła się do Izraelczyków z wnioskiem o międzynarodową pomoc prawną już 28 maja 2024 r. Strona izraelska nie zdecydowała się na przekazanie żadnych dokumentów i materiałów, w tym osobistego telefonu zabitego przez wojsko Polaka. Dzieje się tak mimo, iż strona polska “cyklicznie kieruje ponaglenia, w celu uzyskania materiałów z wykonanej pomocy prawnej” – jak zacytował Onet.
Ostatnie pisma z ponagleniem skierowano do Izraela 11 grudnia 2024 r. i ostatnio 12 czerwca 2025 r.
Jednak nie tylko Izraelczycy ignorują śledztwo polskiej prokuratury w sprawie śmierci Sobóla. Przemyska prokuratura wystąpiła o informacje o funkcjonowaniu World Central Kitchen i działaniach Polaka w jej szeregach także do instytucji USA. Przedmiotem wniosku było także przesłuchanie ważnych dla wyjaśnienia sprawy ludzi w Stanach Zjednocznych. Choć polski prokurator uzupełnił wniosek na prośbę strony amerykańskiej 25 kwietnia bieżącego roku, dalszych kroków ze strony amerykańskiej brak.
Jak uznała Marta Pętkowska z przemyskiej prokuratury bez współpracy śledczy z Izraela i USA “możliwość ustalenia sprawcy bądź sprawców będzie znikoma”.
onet.pl/kresy.pl





























