Wawer i Dębe Wielkie – zwycięska kontrofensywa wiosny 1831 roku

31 marca 1831 roku zapisał się jako jeden z najbardziej obiecujących momentów powstania listopadowego. Tego dnia wojska polskie, działające według planu gen. Ignacego Prądzyńskiego, odniosły dwa zwycięstwa – pod Wawrem oraz pod Dębem Wielkim – zmuszając siły rosyjskie do odwrotu i dezorganizując ich działania operacyjne.

Tło wydarzeń sięga początku lutego 1831 roku, kiedy armia rosyjska pod dowództwem feldmarszałka Iwana Dybicza wkroczyła do Królestwa Polskiego, dysponując wyraźną przewagą liczebną. Jej możliwości ograniczały jednak wydłużone linie zaopatrzeniowe oraz konieczność prowadzenia działań na obcym terenie. Po ciężkiej i nierozstrzygniętej bitwie pod Olszynką Grochowską Rosjanie nie byli w stanie kontynuować natarcia na Warszawę, co stworzyło warunki do polskiej kontrofensywy.

Autorem jej koncepcji był gen. Ignacy Prądzyński, działający jako doradca wodza naczelnego, gen. Jana Skrzyneckiego. Plan zakładał uderzenie na rozproszone oddziały rosyjskie osłaniające zaplecze armii Dybicza. Pierwszym etapem była bitwa pod Wawrem. Wojska polskie uderzyły na korpus gen. Fiodora Geismara, wypierając go z zajmowanych pozycji i zmuszając do odwrotu.

Wycofujące się oddziały Geismara połączyły się z korpusem gen. Jerzego Rosena pod Dębem Wielkim, gdzie jeszcze tego samego dnia doszło do kolejnego starcia. Mimo przewagi liczebnej wojsk polskich gen. Skrzynecki początkowo nie zdecydował się na bezpośredni atak na umocnione pozycje przeciwnika. Dopiero w momencie odwrotu Rosjan wojska polskie przeszły do natarcia. Istotną rolę odegrała szarża kawalerii pod dowództwem gen. Kazimierza Skarżyńskiego, która przyczyniła się do przełamania rosyjskich szyków i rozbicia korpusu Rosena.

Straty rosyjskie wyniosły około 5 tys. ludzi, w tym blisko 3 tys. jeńców oraz 12 dział. Straty polskie były niewielkie i sięgały kilkuset żołnierzy. Znaczenie zwycięstw wykraczało poza bilans strat. Uderzenie na zaplecze przeciwnika zagroziło jego liniom komunikacyjnym i stworzyło realną możliwość rozdzielenia sił Dybicza.

Czytaj też: Sejm Królestwa Polskiego detronizuje cara Mikołaja I

Zwycięstwa pod Wawrem i Dębem Wielkim stanowiły kulminację udanej fazy polskiej kontrofensywy i stworzyły sprzyjające warunki do dalszych działań zaczepnych. W tym momencie powodzenie operacji wydawało się realne, choć w kolejnych dniach nie zostało w pełni wykorzystane.

Kresy.pl / MuzHP

Tagi: , , ,
forma płatności