4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Taaaa, fakt, że Uniwersytet Warszawski został założony dopiero po upadku Rzeczypospolitej, to jedno z najbardziej haniebnych wydarzeń w 1000-letniej historii Polski. – Przez 200 lat stolica regionalnego mocarstwa w Europie, jakim była Rzeczypospolita Obojga Narodów, nie miała własnego uniwersytetu.
    I to jest cała naga prawda o zadufanych we własnym ego głupawych rządach dynastii Wazów. – Po co uniwersytet, jeśli jest z nami Miłościwie Panujący Najjaśniejszy Pan i świta jego przyp*sów? Jakieś skojarzenia z Rydzem-Śmigłym? – Zupełnie na miejscu.
    Przez te 200 lat wybudowano w Warszawie setki pałaców magnackich i pewnie też setki burdeli (niby skąd takie nazwy jak: Wesoła, Miłosna, Radość… – już zabrakło miejsca na Krakowskim Przedm.?), ale uniwersytet… – nie był potrzebny.
    Analogie do obecnej sytuacji nie są zamierzone. Brak pieniędzy na obserwatorium astronomiczne, ale na “(nie)odróżnianie tyłka od przodka” zawsze kasiora się znajdzie. Najważniejsze, że Słońce Peru oświetla stolicę swoim nieubłaganym blaskiem.
    Wielki król, Stefan Batory, założył Uniwersytet Wileński – Można było? A można.
    Zygmuś III Waza przeniósł stolicę do Warszawy, ale o uniwersytecie jakoś nie pomyślał. Może jezuici mu zabronili? Zygmuś był jedynym polskim królem, na którego przeprowadzono fizyczny zamach – przypadek? Ale przecież dopiero po 30 latach jego pyszałkowatych, głupowatych i szkodliwych dla Polski choooojowych rządach.
    Podsumowując, Warszawa była stolicą mocarstwa przez 200 lat bez uniwersytetu.
    Nic dziwnego, że to mocarstwo upadło.
    I nic dziwnego, że herbem stolicy jest… goła baba z szablą. I nic dziwnego, że w tym mieście od zawsze rządzą tacy ludzie jak Rafałek, uśmiechnięty słup… grup trzymających władzę.
    I nic dziwnego, że od zawsze w tym mieście najbardziej dochodowym biznesem jest… machloja na nieruchomościach.
    I nic dziwnego, że to miasto jest najbardziej pogardzane w Polsce.

    • PolakNieTutejszy
      PolakNieTutejszy :

      A propos burdeli, bo temat chyba mało znany. Prawie każdy słyszał, że tuż przed końcem RP żył sobie wesoło w Warszawie bp Ignacy Krasicki, ten od “obiadów czwartkowych”, co to śmieszne fraszki pisał i uchodził za oświeconego intelektualistę (Tokarczuk niestety nie czytał), doradcę króla Stasia Poniatowskiego (pomińmy litościwie jego sukcesy). Ale nie każdy wie, że ta osobo-postać miała “złotą kartę” wstępu do ekskluzywnego burdelu na ul. Miodowej.
      Cóż, Warszawa miała 3 wybitnych biskupów. Felińskiego przyjęto wyzwiskami w Warszawie (a ostatecznie car moskiewski zesłał go na 20 lat zesłania), Wyszyński siedział w więzieniu za komuny PRL, Wielgusa zlinczował Lech Kaczyński.
      Co za zgoda ponad podziałami…
      Dlatego też musiał zginąć Popiełuszko.
      Założono stolicę kraju na intelektualnym bagnie – dlatego brak i pogarda dla prawdy, to jest jego grzech pierworodny.

  2. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Dla ścisłości, Uniwersytet Warszawski założyli Polacy, którzy w końcu zrozumieli, że to ważne. – Inicjatywa była polska. Car łaskawie klepnął temat, bo chyba uznał, że lepiej będzie rusyfikować polska młodzież w Warszawie niż pozwalać im studiować na zachodzie.
    Uniwersytet Warszawski był najbardziej zrusyfikowaną uczelnią w całym Cesarstwie Rosyjskim. Co bardziej ambitni studenci już woleli studiować w Petersburgu. Oczywiście, setki/ tysiące Polaków studiowało na zachodzie.