7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. Ragnarok
    Ragnarok :

    Niesamowite to było odrodzenie. Skoro Sobieski to był przede wszystkim łapownik, który proceder korupcyjny rozwinął na niespotykana skalę, co skutkowało tym że ród Sobieskich w pewnym momencie był jednym z najbogatszych w Europie, jeśli nie najbogatszym. Wszystkie urzędy obsadzał według wpłat. Mało tego będąc królem nadal pobierał pensje od obcych dworów, ogólnie jego lojalność względem Rzeczpospolitej to była taka mocno średnia (polecam prześledzić kiedy opuścił Szwedów w czasie potopu, bo oczywiście zdradził). Dodatkowo wpakował kraj w bezsensowne kilkunastoletnie wojny z Turcją które wzmacniały jedynie Habsburgów, a Polskę wykończyły gospodarczo. Sobieski to wcale nie jest postać wspaniała jak się to przedstawia, a królem był jednym z najgorszych z wszystkich elekcyjnych. Niestety kilka zwycięskich bitew, przeprowadzonych niekoniecznie w naszym interesie, przyćmiło i wymazało z historii “dokonania” gospodarcze i polityczne tego człowieka.

    • PolakNieTutejszy
      PolakNieTutejszy :

      Król Sobieski nie był gorszym królem od sobie współczesnych w Europie.
      Był na pewno lepszy królem od wszystkich Wazów razem wziętych, a zwłaszcza od totalnego przegrywa Jana Kazimierza, który jedyną rzeczą szlachetną, jaką w życiu zrobił to była… abdykacja. Zbyt późno, niestety.
      Natomiast źródłem (prawie) wszelkiego zła w życiu hetmana a potem krola Jana Sobieskiego była seksowna, chociaż bezdennie głupia Marysieńka, młoda i wesoła wdówka po magnacie Zamoyskim (zdaje się zmarłym na syfilis).
      Bogusław Radziwiłł (być może kłamca) napisał w pamiętnikach, że Sobiescy od ślubu przy ołtarzu poszli prosto do sypialni, nawet nie powitawszy gości weselnych.
      W jednym z listów do męża, po bitwie pod Wiedniem, Marysieńka podobno napisała, aby dyskretnie przez służbę skupować od żołnierzy za bezcen cenne przedmioty zdobyte w obozie tureckim… które potem się drogo sprzeda. – Nie doradzała, jak wykorzystać politycznie wielkie zwycięstwo, ale (na miarę swojego prostego i głupiego umysłu) wykorzystać sytuację i… zahobić, no zahobić!
      Nic dziwnego, że inni monarchowie mieli za złe Sobieskiemu, że ożenił się z głupią dziewką, i nie szanowali ani króla ani Królestwa.

      • Ragnarok
        Ragnarok :

        Ciekawe teorie. Zwłaszcza że z Maria Kazimierą wziął ślub w 1665. Oczywiście znali się dużo wcześniej, ale to nie zapewniało ówcześnie ciągłości kontaktów bez wzięcia ślubu. Koronę zdradził w czasie potopu, który był delikatnie wcześniej. Natomiast pierwsza udokumentowana łapówka (a właściwie rozpoczęcie pobierania stałej pensji) od dworu francuskiego miała miejsce w 1660. Wszystko to jest na długo wcześniej niż mógł być realny wpływ Marii Kazimiery na Sobieskiego. Zresztą upatrywanie wszelkiego zła w podszeptach jednej osoby, automatycznie czyni z Sobieskiego osobę upośledzoną na umyślę, co też chwały mu nie przynosi, a całość takiej logiki to jest z programów Jaworowicz.
        Bardziej logicznym jest postawienie tezy że oboje się idealnie dobrali. Co wręcz wskazuje skąd ogromny majątek obliczany na 12 mln złotych pod koniec panowania, spory skok z 50 tys, a wszystko pochodziło z korupcji.
        Faktem jest też że już po śmierci sejm debatował nad odebraniem całego majątku Jakubowi Sobieskiemu.

        Bez wchodzenia w zbędne dyskusje, Władysław IV zreformował armie, stworzył system arsenałów i ludwisarni, ustandaryzował artylerie, bez tej bazy słabo widzę przetrwanie państwa w czasie powstania chmielnickiego i późniejszego potopu. I tylko to jedno dokonanie całkowicie też przekreśla Twoją teorie jakoby ten człowiek miał być lepszy od wszystkich Wazów razem wziętych.

        https://ciekawostkihistoryczne.pl/2014/03/30/gwalty-rabunki-zamach-stanu-wstydliwa-przeszlosc-jana-sobieskiego/

        https://www.salon24.pl/u/ryuuk/636366,jan-iii-sobieski-dobry-general-zly-krol

        • PolakNieTutejszy
          PolakNieTutejszy :

          Powoli i po kolei.
          Zacznijmy od tego, że salon24 to… marny autorytet. Jest w internecie wiele lepszych źródeł, nie tylko w j. polskim.
          Jurgielt w tamtych czasach brali wszyscy za wyjątkiem ryb.
          To tak samo jak dziś tzw. fundusze europejskie – tak to należy traktować. Powiedz rolnikom, że są zdrajcami, bo biorą dopłaty. Powiedz salonom fryzjerskim, ze są zdrajcami, bo wzięli kasę z KPO. Powiedz tym wszystkim lewaczkom, że życie za pieniądze z Brukseli to zdrada, że są bezwstydnymi kur*mi, to ci oczy wydrapią. Powiedz dziś profesorom, że branie grantów unijnych to zdrada.
          W tamtych czasach było tak samo. – Może jedynie Czarnecki nie brał.
          Z Marysieńką znali się wcześniej, ale czekali na śmierć jej starego męża, po którym Marysieńka spodziewała się wielkiego spadku, którego jednak nie dostała.
          Marysieńka przyjechała do Polski w orszaku królowej Marii Kazimiery jako dziecko. W Polsce dorastała, a swoją dziewczęcą urodą i francuską… zalotnością podbijała serca młodych i starych. Królowa nazywała ją “gładkim pyszczkiem”, czy jakoś tak, ale użytecznym. Marysieńka była prostą pokojówką, jej rodzice nie mieli tytułu szlacheckiego i król Ludwik XIV nie nadał go mimo próśb i gróźb już królowej Marysieńki.
          Ataki ad personam pomijam. Nic o mnie nie wiesz.
          W pewnym sensie Sobieski był faktycznie upośledzonym na umyśle pantoflarzem-erotomanem i chociaż hetmanem był wielkim, to królem był przeciętnym, ale nie złym.
          Sytuacja geopolityczna bardzo się zmieniła w XVII wieku. Gdy Wazowie wchodzili na tron Polski, Rzeczypospolita była mocarstwem, pod każdym względem: ekonomii, terytorium, armii, populacji. Brakowało tylko uniwersytetów.
          Przez 80 lat rządów Wazów Polska spadła do poziomu podrzędnego kraju i nawet stanęła na skraju przepaści. Mało kto wie, że rozbiory mogły dokonać się już w 1655-6 r. Jedynie Austria (z dyplomacja papieską w tle) zapobiegała likwidacji Rzeczypospolitej. Cudem wtedy uciekliśmy spod topora.
          Złym królem był Zygmunt III Waza, bo obiecał oddać polską koronę Habsburgom w zamian za pomoc w uzyskaniu korony szwedzkiej.
          Złym królem był Władysław IV, bo zamiast prowadzić rozsądną politykę wobec Kozaków, podburzał ich, chcąc ich pozyskać i wykorzystać od ataku na… Sztokholm. Tak, tak, tak! – Władek IV jest osobiście odpowiedzialny za bunt Chmielnickiego. Można było ukrócić nadużycia starostów na Ukrainie? – a można było, ale się nie zrobiło, bo się nie chciało, bo się w d** miało.
          Jan Kazimierz, no tak, barwna postać: nowicjusz jezuitów, kardynał, król, mąż żony swoich braci, złożył śluby lwowskie (niedotrzymane), doprowadził do wojny domowej z Lubomirskim, itd. itd. – jedna wielka ofiara losu.
          W pewnym grubym przybliżeniu można powiedzieć, że Sobieski to był taki Tusk tamtych czasów. “Miś na miarę naszych możliwości”.