Specjaliści z UJ biorą pod lupę Lancelota. Trwają badania wieży w Siedlęcinie

Zespół z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego prowadzi badania jednej z najcenniejszych pereł średniowiecznej architektury świeckiej w Polsce – książęcej wieży mieszkalnej w Siedlęcinie na Dolnym Śląsku.

Naukowcy dokumentują jej unikalne polichromie, w tym jedyne na świecie zachowane in situ średniowieczne przedstawienia legendy o sir Lancelocie, a także analizują szczegóły konstrukcji sprzed 700 lat.

Bezcenne polichromie

Wieża w Siedlęcinie to niezwykłe miejsce, które warto odwiedzić nie tylko ze względu na walory historyczne, lecz także na wyjątkowy stan zachowania. Powstała w latach 1313–1315 z inicjatywy księcia jaworskiego Henryka I. Wzniesiona z kamienia na planie prostokąta (20 x 14,5 m), liczyła sześć kondygnacji: piwnice, parter, trzy piętra mieszkalne oraz chodnik bojowy z krenelażem. Była otoczona murem i fosą, a w jej murach znajdowała się wieża bramna połączona mostem z przeprawą przez Bóbr. Wieża pełniła zarówno funkcję rezydencji, jak i obiektu obronnego, a jej rozmiary czynią ją jedną z największych tego typu budowli w Europie Środkowej.

Jej największym skarbem są jednak malowidła z lat 1320–1330, stworzone przez artystów z pogranicza szwajcarsko-niemieckiego. W centralnym punkcie Wielkiej Sali na II piętrze widnieje monumentalny św. Krzysztof niosący Chrystusa, obok zaś sceny z życia Lancelota – a to motyw niezwykle rzadki w sztuce średniowiecznej.

Siedlęcin, jedno z malowideł, fot. Ludwig Schneider, Wikipedia.

Czytaj też: Przez kolejne trzy tysiące lat nikt nie zbudował podobnej twierdzy. Kim byli mieszkańcy Góry Zyndrama?

To były obrazy dla rycerzy

Motywy widoczne na malowidłach nie są przypadkowe. W średniowieczu św. Krzysztof uchodził za jednego z patronów rycerzy i symbol posłuszeństwa wobec władcy. Idealny rycerz miał łączyć w sobie odwagę św. Jerzego, miłosierdzie św. Marcina oraz właśnie posłuszeństwo św. Krzysztofa.

Po prawej stronie głównej kompozycji znajdują się zaś jedyne na świecie średniowieczne malowidła zachowane in situ, przedstawiające sceny z życia sir Lancelota z Jeziora – legendarnego rycerza Okrągłego Stołu. Ukazano tu jego przygody, m.in. pojedynek ze złym rycerzem Tarkwinem czy zaloty do królowej Ginewry na zamku Camelot. Kulminacją tych opowieści jest scena, w której Lancelot i Ginewra trzymają się za lewe dłonie – w średniowiecznej symbolice znak grzesznej miłości, w tym przypadku romansu królowej zdradzającej męża i rycerza łamiącego przysięgę wierności Arturowi.

Na sąsiednich fragmentach ścian widoczne są również szkice, w tym przedstawienie słynnego pojedynku Lancelota z Sagramourem.

Wieża zachowała ślady tego, jak ją budowano

Historia wieży obejmuje liczne przekształcenia: po pożarze w 1575 roku podwyższono mury, zamurowano krenelaż, wstawiono nowe okna i wykusze latrynowe. Do wieży dobudowano kolejne obiekty – m.in. budynek mieszkalny i blok kuchenny – tworząc złożony kompleks. W kolejnych wiekach obiekt przechodził z rąk do rąk, aż w XVIII stuleciu trafił do rodu von Schaffgotsch, który posiadał go do 1945 roku.

Obecne badania UJ, prowadzone przez zespół prof. Radosława Palonki w ramach projektu „Academic and Digital Approaches to Cultural Heritage Preservation”, mają na celu pełną dokumentację architektury i polichromii obiektu. Wykorzystuje się specjalistyczne oprogramowanie do ujawniania fragmentów malowideł niewidocznych gołym okiem, a efektem prac będzie m.in. trójwymiarowy model wieży z warstwami historycznymi i rekonstrukcjami zaginionych elementów.

Prace nawiązują do wcześniejszych badań UJ, prowadzonych od 2008 roku przez zespół dr. Przemysława Nocunia. Dzięki analizom dendrochronologicznym udało się wtedy ustalić nie tylko lata, ale i pory roku, w których ścinano drewno na poszczególne kondygnacje: od wiosny 1313 po przełom 1314/1315. – Stropy wewnątrz wieży są oryginalne – mówi dr Nocuń. – Fenomenalne jest też to, że w wypełnieniach jednego ze stropów znaleźliśmy pocięte i użyte wtórnie drabiny i elementy rusztowania pochodzące z kolei ze ścinek na koniec 1312 i w 1313 roku.

Nie ma w Europie drugiego takiego obiektu, w którym dynamika procesu budowlanego byłaby tak dobrze rozpoznana.

Czytaj też: Polska krypta kapucynów. Serce Jana III Sobieskiego i kiszki Augusta II do dziś spoczywają w Warszawie

Dzięki pracy badaczy wieża w Siedlęcinie odsłania kolejne sekrety swojej 700-letniej historii, a jej wyjątkowe dziedzictwo zyskuje cyfrowe zabezpieczenie dla przyszłych pokoleń.

Kresy.pl / UJ

Tagi: , , , ,
forma płatności