Śmierć Jolanty Brzeskiej pozostaje niewyjaśniona

1 marca 2011 roku Jolanta Brzeska, liderka Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów, wyszła z domu i nie wróciła. Tego samego dnia w Parku Kultury w Powsinie odnaleziono częściowo spalone, tlące się zwłoki kobiety. Sekcja zwłok potwierdziła, że była to Jolanta Brzeska.

Z ustaleń śledczych wynikało, że do śmierci doszło wskutek podpalenia. Kobieta została oblana łatwopalną substancją, a zgon nastąpił w wyniku szoku termicznego, rozległych oparzeń ciała oraz podtrucia tlenkiem węgla.

Okoliczności zdarzenia od początku budziły duże zainteresowanie opinii publicznej. Jolanta Brzeska od lat angażowała się w obronę lokatorów reprywatyzowanych kamienic w Warszawie. Była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci protestujących przeciwko praktykom określanym jako „dzika reprywatyzacja” i działaniom tzw. czyścicieli kamienic.

Pierwsze śledztwo w sprawie jej śmierci umorzono w 2013 roku z powodu niewykrycia sprawców. Prokuratura wskazywała, że istnieją przesłanki świadczące o możliwym udziale osób trzecich, lecz nie wykluczała w sposób definitywny innej wersji zdarzeń. Stanowisko to było krytykowane przez część środowisk lokatorskich, w tym warszawskiego aktywistę Jana Śpiewaka, który zwracał uwagę na opóźnienia w zabezpieczaniu materiału dowodowego i prowadzeniu czynności procesowych.

W 2016 roku na polecenie prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry postępowanie wznowiono. Sprawę przejęła Prokuratura Regionalna w Gdańsku. W nowym śledztwie przesłuchano niemalże 300 świadków oraz uzyskano ponad 50 opinii biegłych. Mimo to nie udało się jednoznacznie ustalić przebiegu zdarzenia. Pod koniec 2024 roku śledztwo umorzono.

Śmierć Jolanty Brzeskiej stała się symbolem sporów wokół reprywatyzacji w stolicy oraz jednym z najbardziej wstrząsających wydarzeń związanych z walką o prawa lokatorów po 1989 roku. Sprawa pozostaje niewyjaśniona.

Kresy.pl / PAP

Tagi: , , , , ,
forma płatności