18 września 1987 roku Jerzy Kukuczka osiągnął szczyt Shisha Pangma, kończąc tym samym zdobywanie wszystkich czternastu ośmiotysięczników.
Został drugim człowiekiem w historii i pierwszym Polakiem, który skompletował Koronę Himalajów i Karakorum. Dokonał tego w zaledwie dziewięć lat, podczas gdy Reinhold Messner – pierwszy zdobywca kompletu – potrzebował siedemnastu. Co więcej, Kukuczka nie tylko zdobywał kolejne szczyty, ale czynił to w stylu, który do dziś budzi podziw: wybierał nowe, trudniejsze drogi, często rezygnował z dodatkowego tlenu i wspinał się w szybkim, alpejskim stylu.
Jerzy Kukuczka urodził się 24 marca 1948 roku w Katowicach, choć jego rodzinne korzenie sięgały beskidzkiej Istebnej. Od młodości związany był ze sportem, początkowo trenował podnoszenie ciężarów, jednak zakaz lekarski zmusił go do zmiany dyscypliny. Swoje powołanie odnalazł w górach. W 1965 roku wstąpił do Harcerskiego Klubu Taternickiego im. gen. Zaruskiego, gdzie szybko wyróżniał się zaangażowaniem i pasją. Rok później rozpoczął przygodę z Klubem Wysokogórskim w Katowicach, a wkrótce zyskał reputację jednego z najbardziej obiecujących młodych wspinaczy.
W Himalajach wsławił się jako pionier zimowych wejść. W 1985 roku uczestniczył w pierwszym zimowym wejściu na Dhaulagiri, rok później na Kanczendzongę, a w 1987 – na Annapurnę. Jako pierwszy i jedyny do tej pory wspinacz zdobył dwa ośmiotysięczniki podczas jednej zimy. Wielokrotnie wybierał też nieznane ściany – wytyczył jedenaście nowych dróg, m.in. na Mount Everest, Makalu czy Gaszerbrumy. W jego filozofii wspinania kluczowe było pozostawianie trwałych śladów – dlatego unikał tras „normalnych”, preferując trudniejsze i niezdobyte wcześniej warianty.
Osiągnięcia Kukuczki wyznaczały nowe standardy w himalaizmie. Z czternastu ośmiotysięczników aż dziesięć zdobył nowymi drogami, siedem w stylu alpejskim, cztery jako pierwszy zimą, a trzynaście bez dodatkowego tlenu.
Czytaj także: Chiny zbudują tunel pod Mount Everest?
24 października 1989 roku jego kariera zakończyła się tragicznie na południowej ścianie Lhotse – góry, od której zaczynał swoją przygodę z ośmiotysięcznikami. Podczas wspinaczki w towarzystwie Ryszarda Pawłowskiego zerwała się lina, a Kukuczka runął w przepaść. Ciała nigdy nie odnaleziono.
Pamięć o himalaiście jest jednak wciąż żywa. W Istebnej działa Izba Pamięci Jerzego Kukuczki, w Katowicach i Himalajach stanęły pomniki, a jego postać pozostaje symbolem odwagi, determinacji i pasji. Data 18 września 1987 roku – dzień zdobycia Shisha Pangma i skompletowania Korony Himalajów – na zawsze zapisała się jako jedno z najważniejszych wydarzeń w historii polskiego i światowego himalaizmu.
Kresy.pl / National Geographic
Czytaj też: Chiny zamykają Tybet dla himalaistów po historycznym wyczynie Polaka











