Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
18 lipca 1998 roku Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą nowy podział administracyjny Polski.
Reforma zastąpiła istniejące od 1975 roku 49 województw systemem opartym na 16 większych regionach oraz przywróciła zlikwidowane w okresie PRL powiaty.
Nowy podział stanowił drugi etap odbudowy samorządu terytorialnego po upadku komunizmu. Pierwsza reforma została przeprowadzona w 1990 roku i doprowadziła do utworzenia samorządowych gmin. Osiem lat później zdecydowano o wprowadzeniu dwóch kolejnych szczebli samorządu – powiatów i województw.
18 lipca 1943 roku na stacji kolejowej w Józefowie pod Warszawą żołnierze Kedywu Armii Krajowej z Oddziału Dyspozycyjnego „Osjan” wykonali wyrok śmierci na volksdeutschu Ernście Sommerze.
Był on odpowiedzialny za zatrzymanie Huberta Lenka ps. „Hubert”, uczestnika przeprowadzonej niespełna cztery miesiące wcześniej akcji pod Arsenałem.
26 marca 1943 roku warszawskie Grupy Szturmowe Szarych Szeregów zaatakowały niemiecką więźniarkę przewożącą więźniów z siedziby Gestapo przy alei Szucha na Pawiak. Głównym celem operacji o kryptonimie „Meksyk II” było odbicie Jana Bytnara ps. „Rudy”, brutalnie torturowanego po aresztowaniu. W wyniku śmiałego uderzenia uwolniono ponad 20 więźniów.
16 lipca 1980 roku rozpoczął się strajk pracowników Lokomotywowni Lublin, jeden z najważniejszych epizodów fali protestów robotniczych nazwanej Lubelskim Lipcem.
W ciągu kilku dni strajki sparaliżowały lubelski węzeł kolejowy, komunikację miejską i transport zaopatrujący sklepy. Choć protestów nie koordynował wspólny komitet, w praktyce przybrały one charakter strajku powszechnego.
Bezpośrednią przyczyną robotniczego buntu była podwyżka cen niektórych gatunków mięsa i wędlin, wprowadzana od 1 lipca w bufetach i stołówkach zakładowych. Decyzja zapadła w czasie pogłębiającego się kryzysu gospodarczego PRL, niedoborów towarów i narastającego niezadowolenia społecznego. Pierwsze protesty wybuchły między innymi w Mielcu, Poznaniu i Ursusie, jednak największą skalę osiągnęły na Lubelszczyźnie.
17 lipca 1386 roku we Wrocławiu odlano jeden z najsłynniejszych średniowiecznych dzwonów Śląska – dzwon Maria, później nazywany Dzwonem Grzesznika lub Dzwonem Biednych Grzeszników.
Na południową wieżę kościoła św. Marii Magdaleny wciągnięto go 1 września tego samego roku.
Odlany ze spiżu dzwon ważył 113 cetnarów, czyli około 5,8 tony. Mierzył 180 cm wysokości, a jego obwód wynosił 6,3 metra. Brzmiał w tonie H. Do pełnego rozkołysania potężnego instrumentu potrzeba było ponad pół minuty pracy dzwonników.
17 lipca 1944 roku funkcjonariusze NKWD podstępnie aresztowali dowódcę Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej ppłk. Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka”.
Niemal równocześnie tego samego dnia Sowieci zatrzymali kadrę dowódczą oraz rozpoczęli rozbrajanie tysięcy żołnierzy wileńskich i nowogródzkich oddziałów AK.
Do wydarzeń doszło zaledwie kilka dni po zakończeniu operacji „Ostra Brama”. Jej celem było opanowanie Wilna przez Armię Krajową przed wkroczeniem Armii Czerwonej i wystąpienie wobec Sowietów w roli prawowitego gospodarza polskich ziem. Walki rozpoczęły się 7 lipca. Pomimo odparcia pierwszego polskiego natarcia żołnierze AK kontynuowali działania, a następnie wspólnie z wojskami sowieckimi walczyli przeciwko niemieckiemu garnizonowi. Wilno zostało ostatecznie zdobyte 13 lipca.
16 lipca 1943 roku oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii, wspierane przez miejscowe bojówki SKW – Samoobronne Kuszczowe Widdiły – rozpoczęły trzydniowy atak na polski ośrodek samoobrony obejmujący Hutę Stepańską, Wyrkę i okoliczne miejscowości w powiecie kostopolskim województwa wołyńskiego.
Polacy zorganizowali samoobronę w Hucie Stepańskiej i Wyrce już w lutym 1943 roku, gdy nasilały się napady nacjonalistów ukraińskich. Początkowo mieszkańcy pełnili nocne warty i przygotowywali umocnienia wokół wsi. Z czasem obronę wzmocnili żołnierze Armii Krajowej.
Wiosną 1943 roku do Wyrki przybył por. Władysław Kochański „Bomba”, cichociemny skierowany na Wołyń w celu odbudowania struktur polskiej konspiracji. Objął dowództwo miejscowej samoobrony, a podczas lipcowych walk stał się jednym z głównych dowódców całego ośrodka.
Artykuł podejmujący ciekawy temat, ale nie dokładny.
Różne źródła podają różną liczebność wojsk, więc tu nie będę dyskutował, ale wliczanie czeladzi obozowej do faktycznej liczby walczących jest lekką przesadą, gdyż pozostawała ona w obozie i zajmowała się jego obroną, jeśli była do tego zmuszona.
„…husarze troczyli przy siodłach skrzydła, a na plecy zarzucali skóry drapieżników. Wszystko po to, aby płoszyć nieprzyzwyczajone do takiego widoku konie nieprzyjaciela” – z tymi skrzydłami również w różnych źródłach różnie bywa, ale z tego co mi wiadomo jedynie część husarzy troczyła do siodeł skrzydła. Skóry z kolei raczej nie miały wpływu na konie nieprzyjaciela, a miały bardziej zadziałać psychologicznie na samych przeciwników.
Jeszcze ważna rzecz odnośnie samej bitwy:
Armia rosyjsko-szwedzka składała się w przeważającej większości z moskali, którzy byli wojskiem mało karnym, niezdyscyplinowanym i słabo uzbrojonym. Poza bojarami, moskale nie byli dobrze opancerzeni. Wojsko stawało nie w szyku, a raczej bezładnej gromadzie. Byli to głównie ludzie nie będący zawodowymi żołnierzami, nie wprawieni w bojach.
Zupełnym przeciwieństwem była husaria – wojsko zdyscyplinowane, doświadczone, wyszkolone, posiadające świetne wierzchowce, pancerze oraz broń, walczące w szyku, szarżujące falami.
„Różne źródła podają różną liczebność wojsk, więc tu nie będę dyskutował” – Polecam moją książkę „Kłuszyn 1610. Rozważania o bitwie”, w której precyzyjnie wyjaśniam skąd takie a nie inna liczby wojsk polskich, szwedzkich i rosyjskich pod Kłuszynem i dlaczego wcześniejsze ustalenia są błędne.
„wliczanie czeladzi obozowej do faktycznej liczby walczących jest lekką przesadą, gdyż pozostawała ona w obozie i zajmowała się jego obroną, jeśli była do tego zmuszona” I tak właśnie było pod Kłuszynem.
„jedynie część husarzy troczyła do siodeł skrzydła ” Ale przecież nie napisałem, że wszyscy husarze to robili 🙂
„Skóry z kolei raczej nie miały wpływu na konie nieprzyjaciela, a miały bardziej zadziałać psychologicznie na samych przeciwników.” O straszeniu koni przeciwnika skórami pisał np. Fynes Moryson w “An Itinerary Containing His Ten Yeeres Travell through the Twelve Dominions of Germany, Bohmerland, Sweitzerland, Netherland, Denmarke, Poland, Italy, Turky, France, England, Scotland & Ireland”, t. 4, s. 68. Zresztą sam to niedawno przetestowałem zarzucając na siebie skórę niedźwiedzia i podchodząc do konia, któremu nieobcy był widok husarzy. Tyle, że skóry niedźwiedzia jeszcze nie widział.
A co do jakości wojsk moskiewskich – nie było aż tak źle, jak Pan pisze. Ale, co ważniejsze, napisałem o ich słabszej jakości w artykule, więc nie bardzo rozumiem czemu ta uwaga służy.
I znowu gdzie jest dwoch Polakow tam sa trzy opinie………… Na zachodzie Anglic, Amerykanie, Niemcy..Wyglaszaja mowy o drugiej wojnie swiatowej.Rosjanie mieli szaciane buty, karabiny na sznurkach albo sznurowadlach do butow, nie byli tak zdyscyplinowani jak inne armie.Mozna polemizowac. The fakt jest tylko dwie armie zrobily defilade zwciestwa w Berlinie i to sie liczy. Nie degradujmy naszych zwyciestw, bo mielismy i kleski i ta glupota ciagl nas przesladuje. Krytke zostawmy dla wrog on nie ma skrupulow.
Bardzo ciekawy artykuł o naszej pięknej husarii.
„Historia Polski obejmuje szczegół, że gdy pewien król pragnął się cofnąć przed nieprzyjacielem, następującym nań z przemagającą siłą, husarze przeszkodzili temu, oświadczywszy wyniośle, że nie ma powodu obawiać się, kiedy jest pod ich osłoną, gdyż jeżeliby niebiosa zapaść się miały, toby je podtrzymano na ostrzach kopii.”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Nikopolis_%281396%29
„Francuzi (w tym i Burgundczycy) nie uznawali zwierzchności Zygmunta Luksemburskiego i samowolnie podejmowali decyzje. Wynikało to z m.in.: porywczości, arogancji oraz lekceważącej pogardy dla węgierskich sojuszników i tureckich wrogów. Byli zarozumiali i pewni siebie do tego stopnia iż twierdzili, że końcami swoich kopii utrzymają spadające na ziemię niebo.”
4 lipca 1610 – Kłuszyn
15 lipca 1410 – Grunwald
11 lipca – wołyń
5 lipca – moje urodziny
ważny miesiąc