6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. wesolyzdzichu
    wesolyzdzichu :

    Artykuł podejmujący ciekawy temat, ale nie dokładny.
    Różne źródła podają różną liczebność wojsk, więc tu nie będę dyskutował, ale wliczanie czeladzi obozowej do faktycznej liczby walczących jest lekką przesadą, gdyż pozostawała ona w obozie i zajmowała się jego obroną, jeśli była do tego zmuszona.
    „…husarze troczyli przy siodłach skrzydła, a na plecy zarzucali skóry drapieżników. Wszystko po to, aby płoszyć nieprzyzwyczajone do takiego widoku konie nieprzyjaciela” – z tymi skrzydłami również w różnych źródłach różnie bywa, ale z tego co mi wiadomo jedynie część husarzy troczyła do siodeł skrzydła. Skóry z kolei raczej nie miały wpływu na konie nieprzyjaciela, a miały bardziej zadziałać psychologicznie na samych przeciwników.

    Jeszcze ważna rzecz odnośnie samej bitwy:
    Armia rosyjsko-szwedzka składała się w przeważającej większości z moskali, którzy byli wojskiem mało karnym, niezdyscyplinowanym i słabo uzbrojonym. Poza bojarami, moskale nie byli dobrze opancerzeni. Wojsko stawało nie w szyku, a raczej bezładnej gromadzie. Byli to głównie ludzie nie będący zawodowymi żołnierzami, nie wprawieni w bojach.
    Zupełnym przeciwieństwem była husaria – wojsko zdyscyplinowane, doświadczone, wyszkolone, posiadające świetne wierzchowce, pancerze oraz broń, walczące w szyku, szarżujące falami.

    • radoslaw-sikora
      radoslaw-sikora :

      „Różne źródła podają różną liczebność wojsk, więc tu nie będę dyskutował” – Polecam moją książkę „Kłuszyn 1610. Rozważania o bitwie”, w której precyzyjnie wyjaśniam skąd takie a nie inna liczby wojsk polskich, szwedzkich i rosyjskich pod Kłuszynem i dlaczego wcześniejsze ustalenia są błędne.
      „wliczanie czeladzi obozowej do faktycznej liczby walczących jest lekką przesadą, gdyż pozostawała ona w obozie i zajmowała się jego obroną, jeśli była do tego zmuszona” I tak właśnie było pod Kłuszynem.
      „jedynie część husarzy troczyła do siodeł skrzydła ” Ale przecież nie napisałem, że wszyscy husarze to robili 🙂
      „Skóry z kolei raczej nie miały wpływu na konie nieprzyjaciela, a miały bardziej zadziałać psychologicznie na samych przeciwników.” O straszeniu koni przeciwnika skórami pisał np. Fynes Moryson w “An Itinerary Containing His Ten Yeeres Travell through the Twelve Dominions of Germany, Bohmerland, Sweitzerland, Netherland, Denmarke, Poland, Italy, Turky, France, England, Scotland & Ireland”, t. 4, s. 68. Zresztą sam to niedawno przetestowałem zarzucając na siebie skórę niedźwiedzia i podchodząc do konia, któremu nieobcy był widok husarzy. Tyle, że skóry niedźwiedzia jeszcze nie widział.
      A co do jakości wojsk moskiewskich – nie było aż tak źle, jak Pan pisze. Ale, co ważniejsze, napisałem o ich słabszej jakości w artykule, więc nie bardzo rozumiem czemu ta uwaga służy.

    • jpoleksyszyn
      jpoleksyszyn :

      I znowu gdzie jest dwoch Polakow tam sa trzy opinie………… Na zachodzie Anglic, Amerykanie, Niemcy..Wyglaszaja mowy o drugiej wojnie swiatowej.Rosjanie mieli szaciane buty, karabiny na sznurkach albo sznurowadlach do butow, nie byli tak zdyscyplinowani jak inne armie.Mozna polemizowac. The fakt jest tylko dwie armie zrobily defilade zwciestwa w Berlinie i to sie liczy. Nie degradujmy naszych zwyciestw, bo mielismy i kleski i ta glupota ciagl nas przesladuje. Krytke zostawmy dla wrog on nie ma skrupulow.

  2. csaba
    csaba :

    „Historia Polski obejmuje szczegół, że gdy pewien król pragnął się cofnąć przed nieprzyjacielem, następującym nań z przemagającą siłą, husarze przeszkodzili temu, oświadczywszy wyniośle, że nie ma powodu obawiać się, kiedy jest pod ich osłoną, gdyż jeżeliby niebiosa zapaść się miały, toby je podtrzymano na ostrzach kopii.”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Nikopolis_%281396%29

    „Francuzi (w tym i Burgundczycy) nie uznawali zwierzchności Zygmunta Luksemburskiego i samowolnie podejmowali decyzje. Wynikało to z m.in.: porywczości, arogancji oraz lekceważącej pogardy dla węgierskich sojuszników i tureckich wrogów. Byli zarozumiali i pewni siebie do tego stopnia iż twierdzili, że końcami swoich kopii utrzymają spadające na ziemię niebo.”