W nocy z 25 na 26 września 1953 roku funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa aresztowali prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego oraz jego sekretarza, biskupa Antoniego Baraniaka.
Prymasa wywieziono z warszawskiego Pałacu Prymasowskiego do klasztoru w Rywałdzie, gdzie rozpoczął trzyletnie internowanie.
Po II wojnie światowej, wraz z przejęciem władzy w Polsce przez komunistów, rozpoczęto systematyczną likwidację wszelkiej opozycji. Do początku lat 50. aparat bezpieczeństwa, wspierany przez sowieckie NKWD, rozbił niemal całe podziemie niepodległościowe. Jedyną instytucją zachowującą niezależność pozostawał Kościół katolicki, którego zwierzchnikiem od 1948 roku był prymas Stefan Wyszyński.
W 1950 r.oku Episkopat, dążąc do ochrony podstawowych praw Kościoła, zawarł z władzami porozumienie gwarantujące m.in. obecność religii w szkołach i działalność KUL. Jednak już wkrótce komuniści zaczęli łamać ustalenia. Punktem zwrotnym stał się dekret Rady Państwa z lutego 1953 roku o obsadzaniu stanowisk kościelnych, podporządkowujący nominacje w Kościele decyzjom władz.
Episkopat sprzeciwił się tym działaniom. W liście do Bolesława Bieruta biskupi ostro protestowali przeciw represjom wobec duchowieństwa i naruszaniu wolności Kościoła. Pisali: „A gdyby zdarzyć się miało, że czynniki zewnętrzne będą nam uniemożliwiały powoływanie na stanowiska duchowne ludzi właściwych i kompetentnych, jesteśmy zdecydowani nie obsadzać ich raczej wcale, niż oddawać religijne rządy dusz w ręce niegodne. Kto by zaś odważył się przyjąć jakiekolwiek stanowisko kościelne skądinąd, wiedzieć powinien, że popada tym samym w ciężką karę kościelnej klątwy. Podobnie, gdyby postawiono nas wobec alternatywy: albo poddanie jurysdykcji kościelnej, albo osobista ofiara – wahać się nie będziemy. […] Rzeczy Bożych na ołtarzach cesarza składać nam nie wolno. Non possumus!” – co stało się symbolem postawy prymasa i hierarchii wobec reżimu.
25 września 1953 roku późnym wieczorem funkcjonariusze UB pojawili się w Pałacu Prymasowskim, pod pretekstem doręczenia listu dla bp. Baraniaka. Wyszyński nakazał oświetlenie gmachu, aby zwrócić uwagę warszawiaków na działania władz. Otrzymał dokument podpisany przez najwyższe kierownictwo państwa, nakazujący mu opuszczenie stolicy i zakazujący pełnienia posługi. Prymas odmówił podpisania decyzji, oświadczając, że jest to akt bezprawia. Zabrany został siłą – z brewiarzem i różańcem w ręku – następnie osadzono go w samochodzie z zasłoniętymi szybami i w asyście sześciu pojazdów eskorty przewieziono do klasztoru w Rywałdzie.
W kolejnych latach prymas był internowany kolejno w Rywałdzie (1953), Stoczku Klasztornym (1953–1954), Prudniku (1954–1955) i Komańczy (1955–1956). Właśnie w Komańczy 16 maja 1956 roku Wyszyński napisał tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu, odnowionych uroczyście 26 sierpnia tego roku na Jasnej Górze. Na pustym fotelu prymasa złożono kwiaty w barwach narodowych, a sam kardynał odczytał śluby w miejscu swojego internowania.
Kard. Wyszyński zwolniony został dopiero po odwilży politycznej, 28 października 1956 roku, gdy władzę w kraju objął Władysław Gomułka. Aresztowanie prymasa stało się symbolem walki komunistów z Kościołem i prób podporządkowania życia religijnego państwu totalitarnemu.
Kresy.pl
Czytaj też: Ostatnim hetmanem I Rzeczypospolitej był prymas Wyszyński











