23 października 1929 roku w Staruni na Pokuciu dokonano jednego z najbardziej niezwykłych odkryć paleontologicznych w Europie – w kopalni ozokerytu natrafiono na niemal w całości zachowane ciało nosorożca włochatego sprzed tysięcy lat.
Zwierzę, które zyskało miano „drugiego nosorożca staruńskiego”, było unikalne pod każdym względem. Znaleziony na głębokości 12,5 metra w sztolni nieczynnej kopalni, spoczywał w pozycji odwróconej, z zachowanymi mięśniami, fragmentami wnętrzności i skórą.
Monstrum z epoki lodowcówej
Nosorożec włochaty był, obok mamuta włochatego, największym roślinożercą epoki lodowcowej. Żywił się głównie trawami i porostami, a dorosłe osobniki osiągały około 2 metry wysokości, ponad 5 metrów długości i wagę dochodzącą do 3,5 tony. Gęste, długie włosy tworzyły na jego ciele warstwę izolacyjną, skutecznie chroniącą przed mrozem panującym w czasie plejstoceńskich zim. Charakterystyczna, wydłużona głowa zakończona była dwoma masywnymi rogami, które służyły mu między innymi do odgarniania śniegu w poszukiwaniu roślin.
Odkrycia w Staruni dokonał zespół naukowców Polskiej Akademii Umiejętności z Krakowa pod kierownictwem Eugeniusza Panowa. Badania prowadzone były dzięki funduszom z Funduszu Kultury Narodowej, które umożliwiły wznowienie prac w miejscu wcześniejszych znalezisk fragmentów mamuta i nosorożca z 1907 roku.
Zakonserwował go wosk
Naturalne właściwości konserwujące ozokerytu – wosku ziemnego występującego w rejonie Staruni – sprawiły, że ciało zwierzęcia przetrwało dziesiątki tysięcy lat w niemal nienaruszonym stanie. Po analizach ustalono, że była to młoda, około trzyletnia samica.
Odkrycie miało kolosalne znaczenie naukowe – po raz pierwszy w historii zidentyfikowano tak doskonale zachowany okaz wymarłego ssaka epoki lodowej. Jego wydobycie, możliwe dzięki pomocy Wojska Polskiego, zakończyło się 17 grudnia 1929 roku. Kilka dni później, 22 grudnia, nosorożec został przewieziony do Krakowa, gdzie rozpoczęto jego preparację. Prace prowadził wybitny preparator Franciszek Kalkus pod nadzorem Jana Stacha. Z ciała zdjęto skórę, którą następnie umieszczono na specjalnie przygotowanym modelu. Miękkie tkanki zakonserwowano osobno, a z szkieletu wykonano gipsowe odlewy.
W czerwcu 1930 roku unikatowy okaz po raz pierwszy udostępniono publiczności w Muzeum Fizjograficznym Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie, a jego odkrycie odbiło się szerokim echem w prasie naukowej i codziennej na całym świecie. W czasie okupacji niemieckiej wykonano odlew nosorożca w pozycji stojącej, który trafił do muzeum Haus der Natur w Salzburgu.
Czytaj też: Życie wyszło na ląd w Świętokrzyskiem? Sensacyjne odkrycie polskich naukowców [+FOTO]
Nosorożec nie był sam
W tym samym 1929 roku w Staruni odkryto również szczątki jeszcze dwóch innych nosorożców, choć w znacznie gorszym stanie zachowania. Badania geologiczne i paleontologiczne prowadzone wokół znaleziska pozwoliły ponadto opisać bogaty zespół roślin, owadów i drobnych zwierząt z epoki lodowej, co uczyniło z tego miejsca jedno z najlepiej poznanych stanowisk plejstoceńskich w Europie.
Znalezisko ze Staruni nie tylko przyczyniło się do rozwoju polskiej paleontologii, ale też ugruntowało pozycję naukowców z Krakowa w międzynarodowym środowisku badaczy plejstocenu. Drugi nosorożec staruński pozostaje do dziś jedynym na świecie kompletnym egzemplarzem nosorożca włochatego – symbolem prehistorii i dowodem na to, że ziemie dawnej Galicji kryją w sobie wciąż wiele nieodkrytych tajemnic sprzed dziesiątek tysięcy lat.
Nosorożec ze Staruni jest dziś do obejrzenia w Instytucie Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN w Krakowie, w ramach Muzeum Przyrodniczego przy ul. Św. Sebastiana.
Kresy.pl











