Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
19 lipca 1399 roku w katedrze wawelskiej odbył się pogrzeb królowej Jadwigi Andegaweńskiej. Władczyni, która zmarła dwa dni wcześniej, 17 lipca, została pochowana u boku córki, Elżbiety Bonifacji.
Tamtego dnia rozpoczęła się długa i niezwykła historia tych królewskich szczątków.
Królowa Jadwiga odeszła w wieku około 25 lat, 17 lipca 1399 roku, po trudnym porodzie swojej jedynej córki. Elżbieta Bonifacja przyszła na świat 22 czerwca, ale zmarła po zaledwie trzech tygodniach. Królowa także gasła w oczach – cierpiała prawdopodobnie na gorączkę połogową. Przeżyła swoje dziecko o zaledwie kilka dni.
Kościół katolicki 19 lipca wspomina błogosławionych Achillesa Puchałę i Hermana Stępnia – polskich franciszkanów konwentualnych posługujących w parafii Pierszaje na Nowogródczyźnie.
W 1943 roku nie opuścili zagrożonych parafian i ponieśli męczeńską śmierć z rąk niemieckich okupantów w pobliskiej Borowikowszczyźnie.
Józef Puchała, późniejszy o. Achilles, urodził się 18 marca 1911 roku w Kosinie koło Łańcuta. Wychowywał się w wielodzietnej rodzinie Franciszka i Zofii z Olbrychtów. Po ukończeniu piątej klasy szkoły powszechnej wyjechał do Lwowa, gdzie kontynuował naukę w prowadzonym przez franciszkanów Małym Seminarium Misyjnym.
21 lipca 1944 roku w Moskwie, pod patronatem Józefa Stalina, utworzono Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego (PKWN).
Organ przedstawiany później jako rodzima i demokratyczna władza w rzeczywistości powstał na terytorium ZSRR. Miał przejmować administrację na ziemiach polskich zajmowanych przez Armię Czerwoną.
19 lipca 1974 roku o godz. 11:15 uruchomiono zegar na Wieży Zygmuntowskiej odbudowywanego Zamku Królewskiego w Warszawie. Wydarzenie oznaczało zakończenie pierwszego etapu rekonstrukcji gmachu – oddanie jego bryły w stanie surowym.
Zegar był pierwszym całkowicie ukończonym i działającym urządzeniem w powstającym z ruin Zamku.
Godzina uruchomienia nie była przypadkowa. Wskazówki poprzedniego zegara zatrzymały się na godz. 11:15 dnia 17 września 1939 roku, gdy Zamek znalazł się pod intensywnym niemieckim ostrzałem artyleryjskim i bombardowaniem. W płomieniach stanęły wówczas między innymi Wieża Zygmuntowska, Wieża Władysławowska, dach nad Salą Senatorską oraz skrzydło od strony Wisły. Uszkodzony zegar pozostawał nieruchomy aż do ostatecznego zniszczenia budowli.
21 lipca 1946 roku o godz. 7:00 na stokach poznańskiej Cytadeli wykonano wyrok śmierci na Arthurze Greiserze – niemieckim zbrodniarzu wojennym, gauleiterze NSDAP i byłym namiestniku Rzeszy w okupacyjnym Kraju Warty.
Egzekucję przez powieszenie obserwował wielotysięczny tłum. Było to ostatnie publiczne wykonanie kary śmierci w Polsce.
Greiser urodził się w 1897 roku w Środzie Wielkopolskiej. Pod koniec lat 20. wstąpił do NSDAP i SA, a następnie przeszedł do SS. Karierę polityczną rozwijał w Wolnym Mieście Gdańsku, gdzie był zastępcą gauleitera NSDAP, a od 1934 roku stał na czele Senatu. Należał do nazistowskich działaczy przygotowujących likwidację ustroju Wolnego Miasta i jego włączenie do III Rzeszy.
21 lipca 1943 roku na terenie Iraku utworzono 2. Korpus Polski – jedną z najsłynniejszych formacji Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.
Decyzję o jego sformowaniu podjął jeszcze Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski, który 29 czerwca 1943 roku wydał rozkaz reorganizacji Armii Polskiej na Wschodzie. Po jego tragicznej śmierci nowy Naczelny Wódz gen. Kazimierz Sosnkowski rozkazem z 21 lipca wydzielił z niej 2. Korpus Polski. Dowództwo nad formacją objął gen. Władysław Anders – były więzień sowieckiej Łubianki i organizator armii tworzonej w ZSRR.
Trzon 2. Korpusu stanowili żołnierze ewakuowani ze Związku Sowieckiego po podpisaniu układu Sikorski–Majski w lipcu 1941 roku. Byli wśród nich byli więźniowie łagrów, zesłańcy oraz żołnierze kampanii wrześniowej. Do formacji weszli jednak również żołnierze dawnej Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich, mający za sobą między innymi walki w obronie Tobruku.
W hoolywoodzkich filmach natłukli niemców,czołgów co niemiara ,w realu niemcy stracili bodajże 8 żołnierzy ,czołgów nie było.No ale swoje bajki to cały czas tak prezentuja jak chocby ze zbirami braćmi Bielskimi w filmie “Opór”.A “walczyli” jak w Nalibokach i Koniuchach.
Starożytni Egipcjanie byli arcymistrzami ściemy i propagandy. Aby “pokazać tym głupim Mezopotamczykom” zawyżali lata panowania swoich dynastii sumując okresy panowania ojca i syna, nawet gdy obaj rządzili jednocześnie. W efekcie “udowadniali”, że ich cywilizacja była starsza od Sumerów.
Druga sztuczka, to zawyżanie liczby wojsk biorących udział w bitwach, powiedzmy razy 10. Bo to podnosiło prestiż kraju i władców. Itd. itd. itd. – Cała potęga Egiptu była zbudowana na kłamstwie, na zaplanowanej propagandzie, której służyły też piramidy.
Ok. 1500 r. p.n.e do Egiptu przybywali młodzi, inteligentni Grecy “na studia”. Powszechnym zwyczajem było wtedy, że bogate rodziny Egipcjan chętnie gościły przybyszów, traktując to jako inwestycję – niech głupi Grecy zobaczą, jacy jesteśmy wielcy, potężni i fajni.
Opowieść o tym, jak egipska księżniczka adoptowała i wykształciła podrzuconego jej chłopczyka o imieniu Mojżesz doskonale wpisywała się w panujący wtedy zwyczaj.
Jednak Grecy byli żeglarzami, a potęga żywiołu eliminuje ściemniaczy. Więc szybko zorientowali się, że Egipcjanie blefują i… zaczęli dociekać, co jest prawdą, a co ściemą. I tak narodziła się sławna filozofia grecka 😉
Podstawowa zasada filozofii: “odróżnić to, co ludzie mówią, od tego jaka jest prawda”.
Otóż przebywając prawie 500 lat w Egipcie, potomkowie patriarchy Jakuba nie tylko “rozmnożyli się” i wzrośli w siłę, ale też… nauczyli się kłamać. Rozmyślnie, profesjonalnie i systemowo kłamać!
Więc w Księdze Wyjścia mamy, że Hebrajczyków z Egiptu wyszło 600 tys. – śmiało można tę liczbę urealnić do 60 tys. Podobnie z buńczucznymi opisami podboju Kanaanu.