Węgry po wyborach

Węgierskie media jak zwykle są podzielone w ocenie kolejnego triumfu Fideszu. Zwolennicy Viktora Orbána akcentują dobry wybór Węgrów, którzy chcą kontynuacji polityki stawiającej na pierwszym miejscu bezpieczeństwo kraju, z kolei opozycyjne gazety i portale piszą o zwycięstwie polityki nienawiści.

Prorządowe media szczególnie w niedzielę nie ukrywały, że stoją po jednej stronie politycznej barykady. Dlatego spora część z nich w związku z doniesieniami o dużej frekwencji mobilizowała zwolenników Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP), aby udali się do lokali wyborczych w celu powstrzymania kandydatów opozycji. W poniedziałek zwłaszcza gazety wspierające węgierską prawicę skupiały się głównie na cytowaniu polityków Fideszu i KDNP.



„Węgry są krajem odważnych ludzi”

O wysokiej frekwencji w niedzielnych wyborach pisze na swojej pierwszej stronie dziennik „Magyar Hírlap”, który dodatkowo nie ukrywa, iż „Mamy dwie trzecie dla Fideszu”, nawiązując przy tym do konstytucyjnej większości osiągniętej przez komitet Fidesz-KDNP. Ponadto gazeta cytuje głównie wypowiedź Orbána, który nazwał Węgry „krajem odważnych ludzi”1, gdyż w obliczu niebezpieczeństwa to nie armia, wielkość państwowego terytorium i produkt krajowy brutto decydują o sile państwa, ale jedność jego społeczeństwa. Zdaniem szefa rządu naród węgierski nie chce tym samym popełnić błędów państw zachodnich, ale chce, aby Europa wyciągnęła wnioski i naprawiła swoje błędne decyzje.

Na własny komentarz zdecydowało się z kolei „Magyar Idők”2, które wprost określa siebie jako „konserwatywny dziennik prorządowy”. Gazeta pisze więc o „Ogólnoświatowym triumfie” Orbána, ponieważ Fidesz zwyciężył mimo nacisków ze strony wszystkich przeciwników Węgier na całym świecie. Dokonał tego wbrew pojawiającym się oskarżeniom o końcu demokracji na Węgrzech, które były zupełnie nieprawdziwe, o czym świadczy wysoka wyborcza frekwencja i zaufanie jakim rządzących obdarzyła większość węgierskiego społeczeństwa. W komentarzu oberwało się przy tym opozycji, bo według gazety nie jest ona w stanie rozwiązać żadnych problemów społecznych i opiera swoją politykę jedynie na nienawiści do Fideszu.

Portal 888.hu eksponuje z kolei wypowiedzi polityków Fideszu o triumfie węgierskiej demokracji, a ponadto zwraca uwagę na gratulacje od „naszych polskich przyjaciół”3, przytaczając tym samym słowa premiera Mateusza Morawieckiego oraz wiceministra spraw zagranicznych Konrada Szymańskiego. Serwis Origo.hu4 pisze z kolei o triumfie lojalności, ponieważ politycy prawicy w większości jednomandatowych okręgów wyborczych otrzymali tyle samo głosów, co przed czterema laty, a nawet zwiększyli swój stan posiadania.

Uzależnieni wyborcy

Opozycyjne media komentują głównie uzależnienie społeczeństwa od rządzących, a także kolejną porażkę opozycji. Prawicowy dziennik „Magyar Nemzet”5 tłumaczy kolejne zwycięstwo Fideszu wielowiekową tradycją, zgodnie z którą rządzący Węgrami traktują sporą część społeczeństwa żyjącą głównie na prowincji, jak osoby wymagające stałej opieki. Dodatkowo, aby zyskać większe poparcie, węgierska prawica sama generuje problemy, które tak naprawdę nie dotyczą zwykłych Węgrów. A unikając dyskusji ze swoimi przeciwnikami pokazuje ludziom, że polityka jest tak naprawdę sprawą zupełnie odległą, na którą przeciętny śmiertelnik tak naprawdę nie ma żadnego wpływu.

Inne prawicowe, ale opozycyjne pismo w postaci tygodnika „Heti Válasz”6 zauważa, że Fidesz zbudował całą machinę propagandową, która doskonale działa dzięki państwowemu wsparciu i tym samym oddziałuje na dużą część społeczeństwa. Jest to zwłaszcza widoczne na prowincji, gdzie ludzie wciąż sięgają po tradycyjne media, bowiem szczególnie młodzi wyborcy w Budapeszcie korzystają głównie z sieci internetowej, która jest głównym nośnikiem krytycznych uwag wobec władzy i rozpowszechnia informacje o najważniejszych nieprawidłowościach.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Żadnych złudzeń swoim czytelnikom nie pozostawia z kolei socjaldemokratyczny dziennik „Népszava”7, upatrujący w kolejnym zwycięstwie węgierskiej prawicy kolejnego kroku ku autorytaryzmowi. Zdaniem gazety Orbán będzie ponownie skupiał się na takich środkach, jak prowadzenie narodowych konsultacji w sprawach bezpośrednio niedotyczących samego rządu, ale miłych dla ucha wyborców utwierdzanych dzięki temu w swoich dotychczasowych przekonaniach. W tej sytuacji jeszcze większa odpowiedzialność spadnie na barki ugrupowań opozycyjnych, przy czym będą one miały wyjątkowo trudne zadanie. Ich głównym celem będzie bowiem walka o system demokratyczny, co oddali inne palące problemy, jakimi zdaniem „Népszavy” są przywrócenie sprawnie działających instytucji, wykorzenienie korupcji oraz budowa państwa opartego o wartości socjaldemokratyczne.

Zobacz także: Najgorsza węgierska kampania w historii

Liberalny portal Index.hu8 za jeden z czynników utrzymującego się wciąż wysokiego poparcia dla Fideszu uznaje sprawny system ekonomiczny. Serwis zauważa, że w ciągu ostatnich ośmiu lat kondycja węgierskiej gospodarki znacznie się poprawiła, ponieważ otrzymała ona zastrzyk gotówki, podobnie zresztą jak sami węgierscy konsumenci, a ponadto prawicy udało się spłacić zaciągnięte przez socjalistów zagraniczne pożyczki. System ekonomiczny stworzony przez Orbána ma co prawda wady, takie jak państwowa ingerencja w konkurencję, ale w niewielkim stopniu przekłada się to negatywnie na sytuację zwykłych Węgrów.

Czas rozliczeń

Ponadto wszystkie węgierskie media analizują przyczyny przegranej opozycji, przy czym najwięcej miejsca zajmują w tej kwestii doniesienia o zmianach w większości z partii sprzeciwiających się rządom Fideszu i KDNP. Ze swoich funkcji zrezygnowali między innymi prezesi Jobbiku, Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSZP), partii Razem, czy też ruchu Momentum, ale według cytowanego już „Magyar Nemzet”9 nie ma to większego znaczenia.

Gazeta umieściła niemal wszystkie opozycyjne ugrupowania na liście czynników decydujących o zwycięstwie prawicy. Szczególna rola przypadła tutaj pogrążonej we frakcyjnych walkach MSZP, liberalnej partii Polityka Może Być Inna (LMP) nieskorej do współpracy z pozostałymi przedstawicielami opozycji, a przede wszystkim byłemu premierowi Ferencowi Gyurcsány’emu, który jak nikt inny potrafi wywoływać negatywne emocje wśród nawet umiarkowanego elektoratu Fideszu.

Marcin Ursyński

1 http://magyarhirlap.hu/cikk/115150/Magyarorszag_a_bator_emberek_orszaga

2 https://magyaridok.hu/ahelyzet/jon-a-folytatas-2979565/

3 https://888.hu/article-lengyel-barataink-is-gratulaltak-a-fidesz-gyozelmehez

4 http://www.origo.hu/itthon/valasztas2018/20180409-fidesz-gyozelem-nagy-foleny-ellenzlki-bukasok.html

5 https://mno.hu/velemeny/vadgesztenyek-az-agon-2458740

6 http://valasz.hu/publi/hat-allitas-a-fidesz-ujabb-ketharmados-gyozelmerol-128083

7 http://nepszava.hu/cikk/1157115-masnap

https://index.hu/gazdasag/2018/04/09/miert_orul_es_miert_nem_orul_a_gazdasag_a_fidesz-gyozelemnek/

9 https://mno.hu/belfold/bunbakkereso-szavazzon-hogy-ki-a-felelos-a-fidesz-gyozelmeert-2458999

Reklama





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz