Stany Zjednoczone kierują na Bliski Wschód kolejne tysiące żołnierzy, rozszerzając operację przeciwko Iranowi. Równolegle trwa morska blokada irańskich portów, mająca zwiększyć presję na Teheran i wymusić zgodę na amerykańskie warunki.
Według informacji „Washington Post” i Reutersa, w najbliższych dniach do regionu trafi około 6 tysięcy żołnierzy rozmieszczonych na lotniskowcu USS George H.W. Bush wraz z towarzyszącymi okrętami. Pod koniec miesiąca dołączy do nich kolejnych około 4200 żołnierzy z zespołem okrętów desantowych i 11. Ekspedycyjną Jednostką Piechoty Morskiej. Siły te wzmocnią około 50 tysięcy amerykańskich żołnierzy, którzy już uczestniczą w operacji przeciwko Iranowi.
Dwutygodniowe zawieszenie broni i morska blokada
W tle działań militarnych obowiązuje dwutygodniowe zawieszenie broni ogłoszone przez prezydenta Trumpa w nocy z 7 na 8 kwietnia. Jednocześnie Waszyngton prowadzi intensywną presję gospodarczą i wojskową na Iran.
W niedzielę Donald Trump zapowiedział blokadę wszystkich statków wpływających do irańskich portów i z nich wypływających. Celem jest skłonienie Teheranu do otwarcia cieśniny Ormuz oraz zaakceptowania amerykańskich warunków zakończenia konfliktu, który rozpoczął się 28 lutego od wspólnych działań USA i Izraela.
We wtorek Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) poinformowało o skali operacji morskiej. „Ponad 10 tysięcy marynarzy, żołnierzy piechoty morskiej i lotników Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, wraz z ponad tuzinem okrętów wojennych i dziesiątkami samolotów, realizuje misję blokady statków wchodzących i wypływających z irańskich portów” – podało dowództwo.
W pierwszych 24 godzinach blokady żaden statek nie przedostał się przez kordon, a sześć jednostek handlowych zawróciło do portu w Zatoce Omańskiej po otrzymaniu polecenia. We wtorek amerykański niszczyciel przechwycił dwa tankowce próbujące opuścić port Czabahar. Po kontakcie radiowym oba zawróciły.
Według informacji Bloomberga – Iran rozważa krótkotrwałe wstrzymanie ruchu własnych statków w czasie, gdy Stany Zjednoczone utrzymują blokadę. Decyzja ta miałaby zmniejszyć ryzyko incydentów i ułatwić wznowienie rozmów dyplomatycznych.
Jednocześnie pojawiają się doniesienia, że dowództwo irańskiej armii zapowiada możliwość wstrzymania transportu morskiego w Zatoce Perskiej, Zatoce Omańskiej, a także na Morzu Czerwonym. To reakcja na amerykańską blokadę portów. Oświadczenie w tej sprawie złożył gen. Ali Abdollahi, dowódca centralnego sztabu Khatam al-Anbiya.
Możliwe ponowne negocjacje
Rozmowy na najwyższym szczeblu – pierwsze od rewolucji islamskiej w 1979 roku – nie przyniosły dotychczas przełomu, jednak równolegle z działaniami militarnymi napływają sygnały o możliwym wznowieniu negocjacji. Reuters podał, że negocjatorzy USA i Iranu mogą wrócić do Islamabadu w ciągu dwóch dni, by rozmawiać o przedłużeniu zawieszenia broni.
Czytaj też: Media: USA i Iran wracają do rozmów mimo blokady żeglugi i groźby Trumpa
Według informacji stacji CNN, która powołała się na anonimowego przedstawiciela władz USA – Stany Zjednoczone i Iran nadal prowadzą rozmowy, badając możliwości dyplomatycznego wyjścia z wojny.
Prezydent USA Donald Trump poinformował, że strona irańska skontaktowała się z nim w poniedziałek i wyraża chęć zawarcia porozumienia, ale podkreślił, że nie zaakceptuje żadnego układu pozwalającego Teheranowi na posiadanie broni jądrowej. „Naprawdę powinniście tam zostać, bo w ciągu najbliższych dwóch dni może się tam coś wydarzyć, a my jesteśmy bardziej skłonni tam pojechać” – powiedział dziennikarzom „New York Post”.
14 kwietnia źródła dyplomatyczne poinformowały o planach powrotu delegacji USA i Iranu do stołu negocjacyjnego. „Nie wyznaczono jeszcze konkretnej daty, delegacje planują spotkania od piątku do niedzieli” – przekazało wysoko postawione źródło irańskie.
Następnego dnia prezydent USA zapowiedział, że nie planuje przedłużenia obowiązującego zawieszenia broni z Iranem. Wskazał jednocześnie, że konflikt może wkrótce zostać rozstrzygnięty. Z relacji wynika, że Trump dopuszcza dwa scenariusze zakończenia konfliktu – poprzez porozumienie lub działania militarne.
Równolegle premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział kontynuację walki z Iranem i jego sojusznikami, mimo obowiązującego zawieszenia broni oraz trwających negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Kresy.pl/Reuters/The Washington Post






























