Wachmistrz Soroka @wachmistrz_Soroka

12787

Klęska Francji

Żyliśmy optymistycznymi relacjami prasy francuskiej, przepuszczając je przez filtr własnego jeszcze większego optymizmu. Złoto – przywiezione z Polski z takim trudem przez pp. Rajchmana i Matuszewskiego – zostało stracone, dywizje polskie, rozproszone na froncie, zostały we Francji. Nie uratowano nawet brygady podhalańskiej, która w dniu 14 czerwca wylądowała we Francji w drodze powrotnej z Narwiku. Wszystkie te nieszczęścia wynikły z nadmiaru optymizmu, który uchodzi u nas za objaw patriotyzmu.

Długosz, Pasek, Sienkiewicz

Literatura polska jest bogata: proza polska posiada trzech prawdziwie wielkich przedstawicieli: Jana Długosza, Jana Chryzostoma Paska i Henryka Sienkiewicza. Nie każdy naród ma taką reprezentację. Długosz pisał po łacinie tak, że zachwyt to budziło u najsławniejszego ówczesnego humanisty Eneasza Sylwiusza Piccolominiego, a Pasek i Sienkiewicz pisali stylem wykształconym na łacinie.

„Nil” wraca

Jak bardzo chciałoby się zatytułować w ten sposób wiadomość o odnalezieniu śmiertelnych szczątków gen. bryg. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”. Najwyższego rangą oficera Wojska Polskiego – wśród tysięcy oficerów i żołnierzy polskich zamordowanych po wojnie przez sowieckiego okupanta i jego kolaborantów. By wrócił do nas tak, jak wrócili już kmdr Stanisław Mieszkowski, kmdr por. Zbigniew Przybyszewski, płk Stanisław Kasznica, mjr Hieronim Dekutowski „Zapora”, mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko” i inni.

WKS z brzegów Niemna

W latach 30. minionego stulecia drużyna WKS (Wojskowy Klub Sportowy) Grodno dominowała w Białostockim Okręgowym Związku Piłki Nożnej (OZPN). W dwudziestoleciu międzywojennym, najpierw jako WKS 76 pp (76 Lidzki pułk piechoty im. Ludwika Narbutta), a później już jako WKS Grodno, drużyna z brzegów Niemna tylko raz, w 1935 roku, nie zdobyła tytułu mistrza okręgu.