Izrael wspiera radykalne bojówki islamskie walczące z rządem syryjskim. W konflikcie syryjskim nie chodzi o różnice etniczne czy religijne, ale o zdominowanie kraju przez „terrorystów”, których można by było szybko zwalczyć, gdyby tylko Turcja, Arabia Saudyjska i Katar przestały udzielać im pomocy. Winę za problemy na Bliskim Wschodzie ponoszą Amerykanie. USA od początku Arabskiej Wiosny wspierają Bractwo Muzułmańskie, z którego wywodzi się Al-Kaida. Syria czeka na rozwiązanie polityczne – to fragmenty wypowiedzi syryjskiego prezydenta Baszara Al-Asada, z którym 20 stycznia br. redaktor naczelny magazynu „The Foreign Affairs”, Jonathan Tepperman przeprowadził wywiad.