„Moim zdaniem sprawa niepodległej, silnej Ukrainy jest naszym żywotnym interesem strategicznym” – powiedział gen. Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w wywiadzie dla RMF FM.

„Wsparcie Ukrainy w tej obronie jest nasza sprawą także, dlatego robimy wszystko, co możemy” – oznajmił w audycji „Kontrwywiad RMF FM”. Szef BBN-u nie wykluczył możliwości sprzedaży broni Ukrainie:

„Nie ma żadnych ograniczeń, żeby Ukraina mogła kupować broń, żeby można było Ukrainie sprzedawać broń. Możemy sprzedawać wszystko, broń, jaką potrzebuje” – mówił Stanisław Koziej w rozmowie z Konradem Piaseckim. Ponadto, szef BBN-u stwierdził, że istnieje „teoretyczna możliwość” inwazji Rosji na Polskę i kraje bałtyckie. Wątpi on jednak w użycie broni masowego rażenia przez Rosjan:

„Broń jądrowa, powiedzmy sobie szczerze, nie jest po to, żeby ją używać na polu walki. Tylko po to żeby nią straszyć, szantażować i Rosja to doskonale robi” – zaznacza.

rmf24.pl / Kresy.pl

Broń jądrowa, powiedzmy sobie szczerze, nie jest po to, żeby ją używać na polu walki. Tylko po to żeby nią straszyć, szantażować i Rosja to doskonale robi

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-gen-stanislaw-koziej-rosja-bedac-w-narozniku-moze-zaatakowac,nId,1596723#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Nie ma żadnych ograniczeń, żeby Ukraina mogła kupować broń, żeby można było Ukrainie sprzedawać broń. Możemy sprzedawać wszystko, broń, jaką potrzebuje

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-gen-stanislaw-koziej-rosja-bedac-w-narozniku-moze-zaatakowac,nId,1596723#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

16 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

      • Avatar
        sylwia :

        Jest to znana teoria z niemożliwą do udzielenia odpowiedzią bo żadna stochastyczna analiza ani teoria gier nie daje się do niej zastosować. Niewątpliwe początkowe straty zadane Polsce ze strony Niemiec byłyby znacznie mniejsze ale nie wiemy czy również w przypadku sojuszu z Hitlerem jakaś wersja Generalplan Ost nie była by w stosunku do Polski przez Niemcy zastosowana: dla Niemców Polacy to Untermenschen nur zur Arbeit und Ausrottung geignet. Do wojny przyłączyły by się po stronie ZSRR USA, Kanada, Australia i Nowa Zelandia. Nie można zagwarantować, że koalicja hitlerowska ostatecznie by wygrała.
        Ot, takie sobie gdybanie. Jest co jest.

    • tagore
      tagore :

      W sumie jest w tym trochę prawdy, tylko czy Ukrainy nie akceptującej mniejszości narodowych także?
      Gdyby Pan Koziej ,odpowiedział na pytanie : czy Ukraińscy politycy widzą żywotny strategiczny interes Ukrainy w tym ,że Polska jest silna i prowadzi niezależną politykę w sferze dyplomatycznej i gospodarczej ? To usłyszeli byśmy tak i wymienione by zostały przez Pana Kozieja dobitne przykłady stosownych działań ukraińskich polityków?
      Nie sądzę i dlatego jest to kolejny dowód na to ,że Polscy politycy nie przyjmują do wiadomości
      faktu ,że Ukraina pragnie zostać dominującym podmiotem w Europie Środkowej ,a Polskę postrzega jako konkurenta do takiej pozycji.

      tagore

  1. Avatar
    matsilver :

    Dokładnie. W polskim interesie jest słaba Ukraina. Ukraińcy maja mentalność ludzi bardziej niepoczytalnych od Rosjan. Ostatnio spotkałem się z Ukraińcem studiującym w Polsce. Stwierdził , że dobrze robiono zabijając żydów i to , że polska popełniła błąd nie przyłączając się do Hitlera. Z takimi ludźmi nie ma o czym rozmawiać.

  2. Avatar
    votum_separatum :

    Zanim stanie się silna dużo wody w Dnieprze upłynie. Zachodni mocodawcy junty kijowskiej nie wiedzą jeszcze, że z siczą trudno dojść do porządku. W naszym interesie jest zniszczenie Ukrainy. To co się dzieje na naszych wschodnich ziemiach należy traktować w takich samych kategoriach jak powstanie Pawluka i inne. Należy doprowadzić za łeb Parszenkę do stołu gdzie napisze swołocz coś takiego: „..poprzysięgamy i na to wszystko i dla wiecznej i nieśmiertelnej pamiątki, tka pokarania nas za wszystkie występki nasze, aby na potomne czasy nie bywało takowych buntów, jako i miłosierdzia nad nami pokazanego, to pismo i obowiązek nasz krwawy pod pieczęcią wojskową i z podpisem pisarza wojskowego daliśmy, który to obowiązek nasz zawsze przy regestrach wojskowych ma być abyśmy byli pamiętni tego pokarania naszego jako miłosierdzia Jego Królewskiej Mości wszystkiej Rzeczypospolitej….” Może to i ewenement, że siczą dowodzi teraz Chazar, nie mniej jednak tym bardziej jest ona niebezpieczna dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej – nie należy go trzymać w rezerwacie, ale ubić.

  3. Avatar
    tutejszym :

    Generała Stanisława Kozieja, szefa BBN, zawsze ceniłem i poważałem. Obecnie uczucia mam mieszane, brak jest mi uargumentowania tezy Pana generała: „Moim zdaniem sprawa niepodległej, silnej Ukrainy jest naszym żywotnym interesem strategicznym”. Gdyby tak jeszcze chciał rozwinąć i umotywować swoje zdanie. Inaczej pozostaje tylko pusty slogan. O jakiej, o której Ukrainie Pan Generał mówi, o tej obecnej, banderowskiej?

  4. Avatar
    beresteczko1651 :

    Na szczęście, panie Koziej, tzw. ukraina nigdy nie będzie ani silna, ani tym bardziej niepodległa. Będzie za to terytorium coraz bardziej dzikim, gdzie najwięcej do powiedzenia będą mieli fanatyczni nacjonaliści i pospolici bandyci, co zresztą na jedno wychodzi. Kto im zapłaci odpowiedni haracz, będzie mógł na tym terenie robić co zechce, byle tylko był w stanie tolerować nazistowską ideologię, pomniki ludobójców i marsze z pochodniami. Jedyne, co Polska powinna zrobić w tej sprawie, to pozbyć się ze swego obszaru jak największej liczby przebywających tu ukraińców a następnie maksymalnie umocnić i uszczelnić granice, żeby ta zaraza nie przedostawała się do nas.

  5. Avatar
    zefir :

    Zastanawia mnie co pan gen Koziej ma na myśli mówiąc,że silna Ukraina jest naszym żywotnym interesem strategicznym.Wbrew zapewnieniu generała mam pełne przekonanie,że silna banderowska Ukraina stanowi dla Polski żywotne niebezpieczeństwo.Polska nie ma wobec Ukrainy żadnych zobowiązań ze względu na bieżącą i historyczną optykę.Ukraina bowiem nie jest członkiem ani NATO,ani UE.Obawiam się,że gen,Koziej w swej wypowiedzi identyfikuje się z agresywnym interesem NATO,podporządkowując mu interes Polski i Polaków.Oczywiście,że wtedy w tle widoczna jest Rosja traktowana jako największy przeciwnik NATO.Tylko,że wtedy żywotny interes Polski jest dosłownie żywotnie zagrożony.Pan generał uspakaja nas że jądrowe zagrożenie ze strony Rosji to tylko straszak i ma teoretyczny charakter.Powiem wprost:gen.St.Koziej pogrywa z Polakami zagrożeniem nuklearnym,tylko po to by ich skłonić i przekonać do nieodpowiedzialnego popierania Ukrainy w wojnie z Rosją.Poparcie Ukrainy w wojnie z Rosją jest równoznaczne z tym,że Polska stanie się stroną konfliktu z wszystkimi tego konsekwencjami.Ponieważ gen Koziej jest konstytucyjnym urzędnikiem państwowym i w pewnej mierze reprezentuje Urząd Prezydenta RP,winien mieć świadomość,szczególnie jako wysoki wojskowy,tego że bierze na siebie i prezydencki urząd odpowiedzialność za realistyczne zniszczenie Polski w ewentualnej ale realistycznej pożodzę nuklearnej. RP ma interes tylko w tym by jak najdalej trzymać się od konfliktu na wschodzie Ukrainy.Można to osiągnąć przez zajęcie pozycji neutralnej,wobec konfliktu i Ukrainy.Polska winna dążyć do poprawy swych relacji z Rosją i wykorzystywać istniejącą sytuację do umocnienia swej siły gospodarczej i militarnej.