Powiedziano mi, że Scholz osobiście zablokował udział Polski – oświadczył były prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves, odnosząc się do niezaproszenia Polski na rozmowy dot. bezpieczeństwa w Berlinie.
W piątek podczas rozmów na wysokim szczeblu w Berlinie, przywódcy Stanów Zjednoczonych, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii omawiali pięciopunktowy plan zwycięstwa Ukrainy, a także plany zapewnienia dodatkowej pomocy wojskowej i humanitarnej. Część komentatorów zwróciła uwagę na fakt, że przedstawicielstwo Polski nie zostało zaproszone do rozmów.
“Organizując w formacie pkt.1 spotkanie dotyczące wojny z pkt 2 i przyszłości Europy z pominięciem przedstawiciela regionu pkt.3 ktoś bardzo nie zrozumiał zmian jakie zaszły na kontynencie od początku 2022” – ocenił np. szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera.
Do sprawy odniósł się na platformie X Toomas Hendrik Ilves, były prezydent Estonii. “Powiedziano mi, że Scholz osobiście zablokował udział Polski” – napisał.
I am told Sholz personally blocked Polish participation. https://t.co/jCNALHG529
— toomas ilves, ex-verif (@IlvesToomas) October 20, 2024
Czytaj: Biden: brak konsensusu w sprawie używania przez Ukrainę broni dalekiego zasięgu
W opublikowanej po spotkaniu w Berlinie wspólnej deklaracji, czterej przywódcy potwierdzili swoją “determinację” we wspieraniu Ukrainy w wojnie z Rosją i w wysiłkach Kijowa na rzecz zapewnienia sprawiedliwego i trwałego pokoju, opartego na prawie międzynarodowym, w tym Karcie Narodów Zjednoczonych, oraz poszanowaniu suwerenności i integralności terytorialnej.
Zobacz: Rosyjska armia odbiła miejscowości w obwodzie kurskim
Czytaj także: Kanclerz Niemiec gotowy do rozmów z Rosjanami
Kresy.pl































