Powiedziano mi, że Scholz osobiście zablokował udział Polski – oświadczył były prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves, odnosząc się do niezaproszenia Polski na rozmowy dot. bezpieczeństwa w Berlinie.

W piątek podczas rozmów na wysokim szczeblu w Berlinie, przywódcy Stanów Zjednoczonych, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii omawiali pięciopunktowy plan zwycięstwa Ukrainy, a także plany zapewnienia dodatkowej pomocy wojskowej i humanitarnej. Część komentatorów zwróciła uwagę na fakt, że przedstawicielstwo Polski nie zostało zaproszone do rozmów.

“Organizując w formacie pkt.1 spotkanie dotyczące wojny z pkt 2 i przyszłości Europy z pominięciem przedstawiciela regionu pkt.3 ktoś bardzo nie zrozumiał zmian jakie zaszły na kontynencie od początku 2022” – ocenił np. szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera.

Do sprawy odniósł się na platformie X Toomas Hendrik Ilves, były prezydent Estonii. “Powiedziano mi, że Scholz osobiście zablokował udział Polski” – napisał.

Czytaj: Biden: brak konsensusu w sprawie używania przez Ukrainę broni dalekiego zasięgu

W opublikowanej po spotkaniu w Berlinie wspólnej deklaracji, czterej przywódcy potwierdzili swoją “determinację” we wspieraniu Ukrainy w wojnie z Rosją i w wysiłkach Kijowa na rzecz zapewnienia sprawiedliwego i trwałego pokoju, opartego na prawie międzynarodowym, w tym Karcie Narodów Zjednoczonych, oraz poszanowaniu suwerenności i integralności terytorialnej.

Zobacz: Rosyjska armia odbiła miejscowości w obwodzie kurskim

Czytaj także: Kanclerz Niemiec gotowy do rozmów z Rosjanami

Kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności