Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała, że Rosja ma dowody na „sabotaż” gazociągu Nord Stream przez USA i Wielką Brytanię.
W środę rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa poinformowała, że Rosja ma dowody na udział Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii w sabotażu gazociągu Nord Stream, a publikacja tych dowodów będzie zależeć od sytuacji.
Złożyła ten komentarz, odpowiadając na pytanie o dane uzyskane przez rosyjską Służbę Wywiadu Zagranicznego.
„Te dowody istnieją. To, czy je opublikujemy – co również powie, jakiego rodzaju są to dowody – będzie zależało od tego, jak rozwinie się sytuacja wokół śledztwa” – powiedziała Zacharowa. „Ponieważ wielokrotnie oferowaliśmy współpracę wszystkim, robiliśmy to zarówno publicznie, jak i za pośrednictwem dostępnych kanałów prawnych między organami ścigania, wielokrotnie się z nimi kontaktowaliśmy. Wspieraliśmy te wnioski prawne, zarówno politycznie, jak i publicznie, i nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi”.
„Dlatego moim zdaniem ci, którzy prowadzą śledztwa za granicą, w Niemczech – od dawna jest jasne w Danii i Szwecji, ale Niemcy muszą być zainteresowani wymianą materiałów, uzyskaniem od nas informacji i dostarczeniem nam odpowiednich informacji” – powiedziała.
„A my nie byliśmy po prostu na to gotowi – nalegaliśmy na to”.
„Co więcej, byliśmy gotowi przedstawić wszystko, co mamy w ramach śledztwa pod egidą ONZ, inicjatywa z naszej inicjatywy” – podkreśliła. „Ale Zachód również to zablokował. Dlatego prowadzimy własne dochodzenie i, naturalnie, mamy informacje, o których mówią rosyjscy urzędnicy – w szczególności Siergiej Naryszkin. Baza dowodowa również istnieje. Jeśli chodzi o to, jak sobie z tym radzimy: oprócz naszego krajowego dochodzenia, będziemy postępować zgodnie z celowością i rozwijającą się sytuacją. Oni [Zachód] pozbawili się możliwości uzyskania od nas odpowiednich informacji z własnej woli”.
Niemieckie media podały w ubiegłym tygodniu, że Wołodymyr Z., ukraiński nurek podejrzewany przez niemieckie służby o udział w wysadzeniu gazociągu Nord Stream, na początku lipca wyjechał z Polski na Ukrainę. Wspomniane informacje potwierdziła polska prokuratura, argumentując, że Niemcy nie wprowadziły jego nazwiska do bazy danych osób poszukiwanych.
Strona rosyjska uważa, że niemieckie śledztwo zostanie zamknięte bez ustalenia sprawców – podała w poniedziałek rosyjska agencja RIA Nowosti, powołując się na szefa wydziału europejskiego rosyjskiego MSZ Olega Tiapkina. “Podnieśliśmy sprawę wypełniania przez Niemcy i inne odnośne kraje zobowiązań wynikających z antyterrorystycznych konwencji ONZ” – oznajmił Tiapkin.
“Oficjalnie wystosowaliśmy dwustronnie odpowiednie skargi w tej sprawie, w tym do Niemiec” – dodał.
Były szef niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) August Hanning stwierdził w czwartek, nie podając żadnych dowodów, że między Wołodymyrem Zełenskim a Andrzejem Dudą istniało “porozumienie” w sprawie przeprowadzenia ataku na Nord Stream w 2022 roku.
Kresy.pl/TASS































