Według strony ukraińskiej, w wyniku ataku na rosyjski skład uzbrojenia w Kraju Krasnodarskim zniszczonych miało zostać około 400 dronów-kamikadze typu Shahed. Ukraińcy zaatakowali też bazę sił powietrznych. Z kolei Rosjanie ostrzelali rakietami manewrującymi post w obwodzie odeskim.
Ukraiński sztab generalny podał, że w środę w nocy zaatakowany został rosyjski skład uzbrojenia, zlokalizowany niedaleko miejscowości Oktiabrskij w Kraju Krasnodarskim. Jak twierdzi strona ukraińska, zmagazynowane były tam m.in. liczne drony uderzeniowe typu Shahed-131/136. Ukraińscy oświadczyli, że zniszczono około 400 takich systemów uzbrojenia.
W sieci pojawiły się też nagrania, mające przedstawiać eksplozje, w tym wtórne, będące efektem ukraińskiego ataku.
Ukrainian forces have struck a warehouse in the Krasnodar region, Russia, which apparently contained ammunition. Secondary explosions are tearing the area apart. Reportedly, 400 Shahed drones were stored in that place. pic.twitter.com/DzTWnOT9P9
— (((Tendar))) (@Tendar) October 9, 2024
The Defense Forces struck a Shahed UAV storage base near Oktyabrsky in the Krasnodar region of the Russian Federation.
According to the General Staff, around 400 combat drones were stored there. A direct hit on the target was confirmed, and secondary explosions were observed at… pic.twitter.com/d8tcTRO1k0
— WarTranslated (Dmitri) (@wartranslated) October 9, 2024
Ze strony rosyjskiej również informowano o tym, że doszło do ataku, najpewniej z użyciem ukraińskich dronów i rakiet. Część z nich miała zostać zestrzelona.
Na łamach magazynu Forbes analityk David Axe ocenił, że od czasu, gdy Iran zaczął dostarczać Rosji drony-kamikadze typu Shahed, siły rosyjskie wypuściły w kierunku Ukrainy już ponad 8 tys. takich bezzałogowców. Uważa, że utrata około 400 takich dronów byłaby dla Rosjan dotkliwa. Uważa, że w efekcie spadnie tempo rosyjskich ataków z powietrza, ale jedynie tymczasowo. Jego zdaniem, Moskwa może ściągnąć z Iranu więcej Shahedów. Zaznacza też, że Rosja uruchomiła produkcję tych dronów w Tatarstanie. Podobnego zdania są także ukraińscy analitycy wojskowi.
„Kreml zapłacił 1,7 mld dolarów, żeby otrzymać licencję na miejscową produkcję do 6 tys. Shahedów” – pisze Forbes. Zaznacza, że nie jest jasne, jak Ukraińcy przeprowadzili atak na rosyjski skład uzbrojenia w Kraju Krasnodarskim. Przypuszcza, że niemal na pewno nie były to zachodnie rakiety manewrujące typu Storm Shadow / SCALP-EG, gdyż Zachód wciąż nie dał zielonego światła na ich używanie przeciwko celom w Rosji. Stąd, Forbes wysnuwa przypuszczenie, że być może Ukraina użyła broni krajowej produkcji, jak np. rakiety manewrujące Neptun lub drony-kamikadze dalekiego zasięgu.
Jak czytamy, ostatni ukraiński atak wpisuje się w szerszy trend, w ramach którego Ukraińcy starają się niszczyć rosyjską broń, używaną do ataków z powietrza, gdy ta jest jeszcze na ziemi.
Rosjanie przeprowadzili z kolei atak rakietowy na infrastrukturę portową w Czarnomorsku (daw. Iliczjowsk / Illicziwsk) w obwodzie odeskim. Informowano o pożarze w wyniku trafienia, a także o uszkodzeniu kontenerowca, pływającego pod bandera Panamy. Do ataku Rosja użyła rakiet systemu Iskander. Wicepremier ds. odbudowy Ukrainy Ołeksij Kułeba poinformował, że pięć osób zginęło, a dziewięć zostało rannych.
Ponadto, według rosyjskich mediów w nocy strona ukraińska zaatakowała bazę lotniczą Chańska na terenie Adygei w Rosji, przy lotnisku Majkop. Atak miał zostać przeprowadzony z użyciem dronów.
Przeczytaj: Ukraina zaatakowała stolicę Rosji przy pomocy dronów
Czytaj również: Rekordowa fala ukraińskich dronów nad Rosją





























