Po kolejnym fiasku w poszukiwaniach większości w parlamentarnej większości Bułgarzy pójdą do urn wyborczych… niecałe pięć miesięcy po poprzednich przyspieszonych wyborach.
We wtorek minął ostateczny termin rejestrowania kandydatów do Zgromadzenia Narodowego Bułgarii. Tym samym okazało się, kto spełnił wszystkie warunki, by ubiegać się o miejsce w parlamencie. Jak podała bułgarska agencja informacyjna BTA w wyborach, które odbędą się 27 października bieżącego roku wystartują kandydaci 22 partii politycznych i dziewięciu partyjnych koalicji.
Kryzys politczny w Bułgarii rozpoczął się, gdy wieloletni premier Bojko Borisow złożył dymisję w lutym 2021 r., po tym, gdy w 2020 roku stał się celem masowych protestów społecznych, a na scenie politycznej pojawiły się nowe siły liberalne, populistyczne, bądź nacjonalistyczne, które zmieniły linie podziałów politycznych w bałkańskim państwie.
O ile partii Borisowa “Obywatelom na rzecz europejskiego wyboru Bułgarii” (GERB) udało się jeszcze wygrać pierwsze przedterminowe wybory w kwietniu, choć minimalnie, bez szans na zebranie parlamentarnej większości, to kolejne, w lipcu, partia Borisowa przegrała. Jednak zwycięska w nich populistyczna partia „Jest taki naród” również nie zdołała stworzyć większości, głównie na skutek mało trafnych posunięć jej lidera, piosenkarza i telewizyjnego celebryty Sławiego Trifonowa, które zraziły potencjalnych partnerów koalicyjnych.
W trzecich wyborach przedterminowych w listopadzie 2021 r. zwyciężyła koalicja liberałów “Kontynuujemy zmiany”, której, dzięki koalicji z BSP i ITN, udało się w grudniu stworzyć rząd pod przewodnictwem Kiryła Petkowa. Ten upadł jednak już w czerwcu po tym, gdy swoje poparcie wycofała ta ostatnia partia. Kolejne próby wyłonienia nowej większości nie powiodły się i prezydent Radew zdecydował się w sierpniu 2022 na rozwiązanie parlamentu. W efekcie zaszła konieczość rozpisania kolejnych przedterminowych wyborów, które odbyły się w październiku 2022 r. Jednak także po nich nie udało się wyłonić w nowym parlamencie większości.
Piąte wybory odbyły się w kwietniu 2023 roku. Ponownie wygrała w nich koalicja GERB-SDS z niewielką przewagą nad liberałami. Porozumienie tego obozu z koalicją liberałów z PP-DB okazało się politycznym przełomem umożliwiającym powołanie w tymże roku regularnego rządu parlamentarnego. Jednak już w kwietniu roku następnego załamał się on wobec niemożności koalicjantów z przymusu porozumienia się co do realizacji uzgodnionej wcześniej rotacji na stanowisku premiera.
Szóste wybory w czerwcu bieżącego roku przyniosły już obozowi GERB wyraźną przewagą na liberałami z PP, którzy odnotowali znaczącą stratę poparcia. Jednak Zgromadzenie Narodowe pozostało rozdrobnione. Kolicji rządzącej znów nie udało się wyłonić.
bta.bg/kresy.pl





























