Po dziesięciu miesiącach perturbacji Bułgaria ma nowy rząd

Po serii trzech przedterminowych wyborów w Bułgarii z końcu udało się sformować rząd z zapleczem parlamentarnym.

Zgromadzenie Narodowe Bułgarii w poniedziałek udzieliło wotum zaufania nowemu rządowi Kiriła Petkowa. Gabinet stworzony przez 41-letniego polityka uzyskał poparcie 134 członków jednoizbowego parlamentu Bułgarii. Byli to przedstawiciele liberalnej partii „Kontynuujemy zmiany” (” Prodolżawame promianata”), której współprzewodniczącym jest sam Petkow, a także Bułgarska Partia Socjalistyczna (BSP), liberalna Demokratyczna Bułgaria (DB) oraz populistyczna partia „Jest taki naród”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

845.18 PLN    (3.84%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Taka jest też nowa koalicja rządząca, która ukształtowała się po 10 miesiącach perturbacji. W lutym dymisję złożył wieloletni premier Bułgarii Bojko Borisow, który w poprzednim roku stał się celem masowych protestów społecznych. Jego partia – „Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii” (GERB) pozostaje obecnie największą partią opozycyjną.

O ile GERB udało się jeszcze wygrać pierwsze przedterminowe wybory w kwietniu, choć minimalnie, bez szans na zebranie parlamentarnej większości, to kolejne, w lipcu, partia Borisowa przegrała. Jednak zwycięska w nich populistyczna partia „Jest taki naród” również nie zdołała stworzyć większości, głównie na skutek mało trafnych posunięć jej lidera, piosenkarza i telewizyjnego celebryty Sławiego Trifonowa, które zraziły potencjalnych partnerów koalicyjnych.

W kolejnych przedterminowych wyborach w listopadzie Trifonow poniósł zresztą konsekwencje swojego braku zdolności politycznych. Jego partia straciła znaczną część poparcia, a zwyciężyła powołana zaledwie dwa miesiące wcześniej partia Petkowa.

Nowa koalicja składa się z liberalno-populistycznych partii jakie wyrosły na fali destabilizacji sceny politycznej przez protesty z 2020 r. oraz postkomunistycznej BSP, przez dekady stanowiącej jedną z czołowych sił politycznych kraju. Nowe partie musiały więc naruszyć swój wizerunek radykalnych kontestatorów starej elity politycznej, oskarżanej przez nie o skorumpowanie, nepotyzm i klientelizm.

Petkow, absolwent Harvard University, mieszkał i pracował w Kanadzie oraz nabył jej obywatelstwo. W okresie od maja do września bieżącego roku był ministrem gospodarki w technicznym rządzie tymczasowym Stefana Janewa. Już po ustąpieniu Petkowa ze stanowiska Sąd Konstytucyjny Bułgarii orzekł, że zajął on stanowisko ministra wbrew prawu, które wymaga od członków rządu by posiadali wyłącznie obywatelstwo Bułgarii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Jestem przekonany, że za cztery lata Bułgaria będzie całkowicie innym miejscem” – powiedział w poniedziałek Petkow. W czasie expose odniósł się także do faktu, że Bułgaria ma najniższą proporcję zaszczepionych przeciwko COVID-19 w Unii Europejskiej – „Mamy dwie opcje. Jedną z nich jest zamknięcie oczu na naukę. Drugą jest nakłanianie ludzi do szczepień, jedyny sposób, aby nie zamykać naszych dzieci i osób starszych” – zacytował portal Politico.

Petkow poruszył też kwestię korupcji, centralną w kampanii wyborczej jego partii zapowiadając politykę „zero tolerancji” wobec tego rodzaju praktyk.

W jego rządzie dziewięć tek otrzymali jego partyjni koledzy, cztery przejęli socjaliści. Także cztery ministerstwa otrzymali przedstawiciele partii „Jest taki naród”. Natomiast Demokratyczna Bułgaria obsadziła trzy resorty.

euronews.com/politico.eu/kresy.pl

 

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz