Według najnowszych danych wyborczych z Bułgarii najwięcej głosów uzyskała w niedzielę partia „Jest taki naród” założona przez znanego piosenkarza Slawi Trifonowa.

W niedzielę odbyły się w Bułgarii kolejnego przedterminowe wybory parlamentarne w ciągu ostatnich czterech miesięcy. Rozpisano je ponieważ poprzednie, przeprowadzone na początku kwietnia nie wyłoniły parlamentu, w którym można by sformować stabilną koalicję rządzącą. Wczorajsze głosowanie wiele nie zmieniło pod tym względem. Zgromadzenie Narodowe Bułgarii pozostanie rozdrobnione między partie nie gotowe do znalezienia wspólnego języka.

Według danych po przeliczeniu głosów z 98,92 proc. obwodów wyborczych najwyższe poparcie – 23,91 proc. uzyskała partia „Jest taki naród”. Oznacza to polityczną zmianę bowiem jeszcze w kwietniu partia celebryty Slawi Trifonowa uzyskała 17,4 proc. głosów zajmując drugie miejsce, wyprzedzona wówczas przez partię Obywatele dla Europejskiego Rozwoju Bułgarii (GERB) rządzącą wcześniej krajem przez 12 lat. W niedzielę GERB uzyskał poparcie 23.69 proc. to jest niższe o około dwa punkty procentowe niż w kwietniu.

Bułgarska Partia Socjalistyczna (DPS) uzyskała 13,51 proc. głosów, o około 1 punkt procentowy mniej niż w poprzednich wyborach. Za nią znalazła się partia Demokratyczna Bułgaria (DB). Liberałowie, uzyskując 12,56 proc. poparcia zwiększyli je najbardziej bo o około 3 punkty procentowe. Niemal identyczny wynik co w kwietniu odnotował natomiast reprezentujący ludność turecką Ruch na rzecz Praw i Wolności (DPS), który wybrało 10,66 proc. wyborców. Do Zgromadzenia Narodowego wejdzie jeszcze partia „Wstańcie – mafia precz” z poparciem 5,03 proc. głosujących w niedzielę.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Taki układ nie dał nowym partiom kontestatorskim – „Jest taki naród”, DB i „Wstańcie – mafia precz” większości. Jednocześnie zwycięski Trifonow wyklucza połączenie sił z GERB czy innymi starymi stronnictwami, których oskarżanie o korupcję, nepotyzm i klientelizm jest jego głównym paliwem politycznym. Mało tego, Trifonow zapowiedział, że chce stworzyć ekspercki rząd jaki zaproponuje samodzielnie. „Koalicja stała się brudnym słowem” – polityk-celebryta napisał na Facebooku, które to słowa zacytowała agencja informacyjna Novinite.

Trifonow ujawnił, że już zaproponował dalszą pracę obecnym członkom technicznego rządu tymczasowego – ministrowi gospodarki Kiriłowi Petkowowi, ministrowi finansów Asenowi Wsiliewowi oraz ministrowi edukacji Nikołajowi Denkowowi. Ci jednak odmówili udziału w gabinecie konstruowanym przez Trifonowa. Dał on również do zrozumienia, że nie zamierza obejmować stanowiska premiera.

results.cik.bg/novinite.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz