Rumunia wezwała NATO do podjęcia działań w związku z wtargnięciem rosyjskich dronów Shahed do przestrzeni powietrznej sojuszu.
Jak przekazała w środę agencja prasowa Reuters, Rumunia wezwała NATO do podjęcia działań w związku z wtargnięciem rosyjskich dronów Shahed do przestrzeni powietrznej sojuszu.
Rumuński minister obrony Angel Tilvar powiedział, że NATO powinno podjąć „silne skoordynowane” środki w odpowiedzi na takie incydenty.
“Państwa Bukaresztańskiej Dziewiątki są głęboko zaniepokojone powtarzającymi się wtargnięciami rosyjskich dronów i rakiet do przestrzeni powietrznej NATO w Polsce, Rumunii, na Łotwie, a także eskalacją napięć na wschodniej flance NATO” – powiedział Tylvar.
Tylvar dodał, że konieczne jest „wprowadzenie rotacyjnego modelu obrony powietrznej i zintegrowanej obrony przeciwrakietowej tak szybko, jak to możliwe”.
Ministrowie obrony wschodniej flanki NATO spotkali się w Bukareszcie 18 września.
Wiceminister obrony Polski Paweł Zalewski powiedział, że na spotkaniu szefów resortów obrony państw członkowskich NATO w październiku konieczne będzie rozważenie kwestii zestrzeliwania dronów, które wlatują w przestrzeń powietrzną sojuszników.
Przypomnijmy, dron, który rozbił się na Łotwie 7 września, okazał się dronem kamikaze Shahed. Poinformowano, że głowica bojowa drona została zneutralizowana, a działania śledcze są w toku. Minister obrony Andris Spruds powiedział, że Łotwa już wzmacnia obronę powietrzną na wschodniej granicy w odpowiedzi na rosyjskiego drona. Siły zbrojne kraju śledziły lot maszyny i ustaliły miejsce jego katastrofy.
Podczas rosyjskiego ostrzału Ukrainy w nocy 8 września rosyjski dron wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną. Ministerstwo obrony Rumunii zauważyło, że po ostrzeżeniach mieszkańców przygranicznych powiatów Tulcza i Konstanca o możliwym zagrożeniu powietrznym, rumuńskie siły powietrzne wysłały dwa myśliwce F-16 „w celu monitorowania sytuacji powietrznej”.
„Podczas tych wydarzeń system nadzoru radarowego wykrył i śledził trasę drona, który pojawił się w krajowej przestrzeni powietrznej i opuścił terytorium kraju w kierunku Ukrainy” — czytamy w oświadczeniu.
Strona rumuńska zakłada, że dron mógł spaść na opuszczony teren w powiecie Tulcza, gdzie odbyła się operacja poszukiwawcza.
Przypomnijmy, we wsi Kamionka Stara przy granicy polsko-białoruskiej rolnik znalazł na polu rozbity obiekt, na którym były napisy cyrylicą.
Kresy.pl/Reuters































