Na Ukrainie aresztowano 18-letniego mężczyznę pod zarzutem zastrzelenia Iryny Farion, probanderowskiej działaczki Swobody i eks-deputowanej.

Jak poinformowała w czwartek stacja BBC, na Ukrainie aresztowano 18-letniego mężczyznę pod zarzutem zastrzelenia Iryny Farion, probanderowskiej działaczki Swobody i eks-deputowanej. Nastolatka odnaleziono w Dnieprze, ponad 900 km od Lwowa.

Jej morderstwo potraktowano jako zamierzone i chociaż kamery CCTV nie sfilmowały strzelaniny przed jej domem, według doniesień uchwyciły wizerunek podejrzanego, opisanego jako chudy młody mężczyzna.

Zobacz też: Iryna Farion nie żyje. Była deputowana neobanderowskiej Swoboda zastrzelona

W poniedziałek pogrzeb Iryny zgromadził we Lwowie tłumy. Przez dwa lata, do 2014 r., była posłanką, regularnie występowała w telewizji, a jej blog na YouTube zgromadził ponad 300 000 subskrybentów.

Motyw ataku jest niejasny, a prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że detektywi rozważają wszystkie potencjalne kierunki śledztwa, w tym potencjalną rolę Rosji w morderstwie.

Jeden z raportów sugerował, że mogła być w to zamieszana grupa neonazistowska, członkowie partii Swoboda twierdzą, że ktokolwiek oddał strzał, wykonał rozkazy Rosji.

Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Ihor Kłymenko powiedział w czwartek, że nastoletni podejrzany został zatrzymany w swoim domu w Dnieprze, dodając, że przed strzelaniną wynajął co najmniej trzy mieszkania we Lwowie. Jedna z lokalnych witryn internetowych zidentyfikowała podejrzanego jako młodego piłkarza, który w zeszłym miesiącu wziął udział w turnieju.

W oświadczeniu przesłanym w serwisie komunikacyjnym Telegram Kłymenko stwierdził, że śledczy „są skłonni wierzyć, że strzelec nie był jedynym sprawcą”, wskazując, że mógł być koordynowany przez inne osoby.

Ojciec podejrzanego powiedział Radiu Wolna Europa, że jest na pierwszej linii frontu i od jakiegoś czasu nie widział syna. Twierdził jednak, że nastolatek nie ma poglądów antyukraińskich i jest patriotą, który ukończył kursy przygotowujące do wstąpienia do wojska.

Zamordowana Iryna Farion była znana ze swoich radykalnie probanderowskich poglądów i licznych kontrowersyjnych wypowiedzi, w tym o charakterze antypolskim. Przypomnijmy, że wcześniej w tym tygodniu wróciła do pracy na Politechnice Lwowskiej (była doktorem filologii ukraińskiej i językoznawcą), z której została zwolniona w listopadzie 2023 r. po tym, jak oświadczyła, że rosyjskojęzycznych żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy „nie można nazywać Ukraińcami”. Po przywróceniu do pracy w katedrze języka ukraińskiego otrzymała ponad 120 tys. hrywien odszkodowania. Dodajmy, że jej słowa dotyczyły szczególnie członków Brygady Szturmowej (dawn. Pułku) Azow oraz 3. Samodzielniej Brygady Szturmowej, co wywołało oburzenie wśród ukraińskich nacjonalistów z ruchu azowskiego. Rzecznik praw obywatelskich Dmytro Łubiniec zwrócił się wówczas do SBU i policji, by zajęli się sprawą wypowiedzi działaczki Swobody. Służby wszczęły postępowanie karne i powołała szereg biegłych do zbadania wypowiedzi i publikacji Farion.

W związku z tym, neobanderowska językoznawca postanowiła poskarżyć się prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu i głównodowodzącemu ukraińskich sił zbrojnych. Zażądała podjęcia oficjalnych kroków w związku z „chamskim zachowaniem” ukraińskich dowódców, którzy jej zdaniem „plamią honor ukraińskiego oficera i rzucają cień na całą ukraińską armię”. Podkreśliła przy tym, że jest profesorem i posiada tytuł doktora nauk filologicznych.

Iryna Farion była znaną działaczką neobanderowskiej partii Swoboda i wielką gloryfikatorką banderyzmu. Z jej ramienia zasiadała w lwowskiej radzie miejskiej, a także była deputowaną do parlamentu Ukrainy (2012-2014). „Zasłynęła” licznymi, kontrowersyjnymi wypowiedziami. W 2010 roku podczas „lekcji poprawnego pisania” w lwowskim przedszkolu poradziła dzieciom mającym rosyjskie imiona, aby wyjechały z Ukrainy. W 2013 roku publicznie twierdziła, że Polska okupuje 19,5 tys. kilometrów kwadratowych etnicznych ziem ukraińskich, a fakt ten stanowi wciąż niezagojoną ranę na ukraińsko-narodowej duszy. Ponadto mówiła, że chce zapobiegać „opolaczeniu” Ukraińców. W tym samym roku oświadczyła publicznie, że Dmytro Doncow, główny ideolog ukraińskiego nacjonalizmu, stworzył “nowy typ Ukraińca-mściciela”. Rok później, przy okazji „Marszu Sławy UPA” w Kijowie posłużyła się cytatem z Adolfa Hitlera.

Kresy.pl/BBC

Tagi: , ,
forma płatności