Mamy dużo mniejszy dostęp niż media, które znajdują dziwnym trafem różne elementy materiału dowodowego, na którym opiera się prokuratura – powiedział o sprawie aresztowanego ks. Michała Olszewskiego jego pełnomocnik, mec. Krzysztof Wąsowski. Dodał, że duchowny jest obiektem szykan i agresji werbalnej współwięźniów.
Pod koniec marca sąd zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla trzech podejrzanych w śledztwie dotyczącym nieprawidłowego wykorzystania środków z Funduszu Sprawiedliwości. Wśród tymczasowo aresztowanych są dwaj urzędnicy, a także ksiądz Michał Olszewski ze zgromadzenia sercanów – beneficjent funduszu i szef Fundacji Profeto. Duchowny usłyszał zarzuty z art. 231 i 296 Kodeksu karnego. Chodzi tu o przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów i wyrządzenie szkody majątkowej znacznych rozmiarów. Łączna kara maksymalna to 10 lat więzienia.
30 kwietnia Sąd Okręgowy w Warszawie w osobie Piotra Kluza, byłego wiceministra w rządzie Donalda Tuska, rozpatrzył zażalenie na trzymiesięczny areszt ks. Olszewskiego. Wcześniej opublikowano list otwarty w obronie kapłana. Podpisało się pod nim kilkudziesięciu dziennikarzy. Autorzy zwracają uwagę na nadużycia, jakich dopuszczono się wobec księdza. 22 maja Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy postanowienia sądu I Instancji o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec trójki podejrzanych w śledztwie, w tym wobec ks. Michała Olszewskiego.
Mec. Krzysztof Wąsowski, obrońca ks. Michała Olszewskiego poinformował, że duchowny „pozostaje w areszcie, do dyspozycji prokuratury”, do rana 24 czerwca 2024 roku. Prawnik zaznaczył, że „po ostatnich doniesieniach medialnych i słynnych taśmach, które krążą w mediach, sytuacja wygląda gorzej”.
„Wzbudza to oczywiście agresję współwięźniów, którzy mogą mieć telewizory w celach. I szykanują ks. Olszewskiego w sposób werbalny, są wyzwiska, (…) to jest permanentne, także w nocy. Sytuacja psychiczna ks. Olszewskiego jest fatalna” – powiedział Wąsowski na antenie Radia Maryja. Podkreślił, że „cały czas obrona nie dostała dostępu do materiału dowodowego”, mając faktycznie „dużo mniejszy dostęp niż media, które znajdują dziwnym trafem różne elementy materiału dowodowego, na którym opiera się prokuratura”.
„Nie możemy być obecni przy jakimkolwiek przesłuchaniu kluczowych świadków, odmawia nam tego konsekwentnie prokuratura, zasłaniając się dobrem śledztwa. Z tym, że to dobro śledztwa potem wychodzi w mediach i są publikowane informacje o tym, co przed obrońcami prokuratura tak pilnie strzeże” – wyjaśnił pełnomocnik. W jego ocenie, w sprawie ks. Olszewskiego i Fundacji Profeto „mamy niemal same argumenty polityczne”. Podkreślił też, że to w mediach, a nie w prokuraturze, toczy się postępowanie przygotowawcze i to tam ujawniane są dowody.
Wiadomo, że kierowane przez Adama Bodnara Ministerstwo Sprawiedliwości wstrzymało wypłatę pozostałych 32 mln zł z 98 mln zł, które przyznano z Funduszu Sprawiedliwości Fundacji Profeto na budowę Archipelagu – centrum pomocy dla ofiar przestępstw na warszawskim Wilanowie. Resort chce też unieważnić 23 umowy, zawarte w ramach Funduszu Sprawiedliwości, chcąc w ten sposób odzyskać 105 mln zł wypłaconych w ramach tych umów.
Według portalu Opoka, powołującego się na informacje serwisu wPolityce.pl, Michał Skwarzyński, jeden z obrońców aresztowanego ks. Michała Olszewskiego, złożył wniosek o interwencję do Rzecznika Praw Obywatelskich. Przedstawia on liczne nieprawidłowości w toczącym się postępowaniu, zwracają uwagę m.in. na zajęcie przez prokuraturę pieniędzy, pochodzących z darowizn wiernych, a nie z Funduszu Sprawiedliwości. W jego ocenie „jest to działanie celowe i ma zmierzać do upadłości Profeto, a jest ono zbędne bo istnieją inne skuteczne środki zabezpieczające ewentualne przyszłe roszczenia”.
„Cel takiego działania jest w oczywisty sposób jasny. Nie chodzi o nieprawidłowości przy Archipelagu Wolności, a chodzi o doprowadzenie do upadłości Profeto. Prokurator ma świadomość, że prace budowlane objęte wnioskiem są wykonane, budynek stoi i nie ma ryzyka utraty tego majątku. Nie chce bowiem wpisać choćby zakazu zbycia czy hipoteki do księgi wieczystej” – uważa mecenas Skwarzyński.
Dodajmy, że tydzień temu mec. Wąsowski odniósł się do słów Tomasza Mraza, byłego urzędnika resortu sprawiedliwości oraz byłego dyrektora departamentu Funduszu Sprawiedliwości, który jest głównym świadkiem prokuratury w śledztwie. Podczas swojego wystąpienia przed parlamentarnym zespołem ds. rozliczeń PiS kierowanym przez Romana Giertycha twierdził, że pieniądze z Funduszu były rozdzielane nierzetelnie, a o wszystkim miał decydować minister Zbigniew Ziobro. Oświadczył, że konkurs na budowę ośrodka dla osób poszkodowanych przemocą powinna była wygrać fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, a nie kierowana przez ks. Olszewskiego fundacja Profeto. Wcześniejsze zeznania Mraza miały być podstawą przeszukania przez służby m.in. mieszkań polityków Suwerennej Polski.
Wąsowski zwrócił uwagę, że Mraz w Sejmie „szeroko i obszernie ujawniał «pilnie strzeżone» śledcze «tajemnice»”, do których dostępu przez ostatnie miesiące odmawiano m.in. obrońcom ks. Olszewskiego.
„Jeśli takie działanie (owo ujawnienie) było uzgodnione z prokuraturą, to chyba mamy do czynienia z bezprecedensową sytuacją (upublicznianie istotnych informacji ze śledztwa, a jednocześnie konsekwentne niedopuszczalne obrońców do jego przesłuchiwania). Jeśli natomiast ów publiczny występ był swoistą «samowolką», to wypadałoby oczekiwać adekwatnej reakcji prowadzących owo śledztwo organów ścigania” – uważa prawnik.
W jego ocenie, zeznania Mraza „w czystej warstwie faktograficznej w wielu istotnych miejscach odbiegają od prawdy”. Zaznaczył, że „przy tak obszernym upublicznianiu kluczowych informacji” traci zasadność argumentacja, iż areszty mają służyć uniemożliwieniu mataczenia. Uważa też, że „ujawniony materiał dowodowy pokazuje, że kluczowy świadek oskarżenia ma zaskakująco małą wiedzę o prawnych aspektach słynnego konkursu, który wygrała Fundacja Profeto, a co do faktów, to wielu miejscach wprost spekuluje i prowadzi luźno powiązane z faktami dywagacje”.
Zdaniem obrońcy księdza Olszewskiego „jedyną receptą śledczych «na sukces» w tym postępowaniu jest konsekwentne utrudnianie obrony”, między innymi temu duchownemu, „przy jednoczesnym epatowaniu opinii publicznej medialnymi jednostronnymi depozycjami «odpowiednio przygotowanych» świadków”.
„W takiej sytuacji mogę jedynie konsekwentnie apelować o jak najszybsze uwolnienie zaaresztowanych i przesłanie sprawy do niezawisłego sądu, który respektowałby prawo do obrony” – podsumował mec. Wąsowski. Mówił też po widzeniu z ks. Olszewskim, że duchowny poprosił go o przekazanie, że modli się za wszystkich, w tym za tych, którzy uznali go już za winnego i wszystkim błogosławi.
Wcześniej pisaliśmy, że w opinii mec. Wąsowskiego, większość zarzutów wobec Fundacji Profeto jest niemerytoryczna, a towarzyszące im medialne przekłamania wskazują na to, że nie chodzi o ustalenie prawdy, ale raczej o pokazowy proces. Przypomniał, że rzekome „studia nagrań”, które miały powstawać w budynku Archipelagu to pomieszczenia służące muzykoterapii kobiet, dla których budowany był ośrodek.
Przeczytaj: Polityk PO: odpolitycznienie prokuratury polega na tym, że to my rządzimy, a nie PiS
Opoka.org.plhttps://opoka.org.pl/News/Polska/2024/to-dzialanie-celowe-i-ma-zmierzac-do-upadlosci-profeto-jeden-z / dorzeczy.pl / Kresy.pl
































