Ukraińskie MSZ wezwało we wtorek ambasadora Chorwacji w związku z wypowiedzią prezydenta tego kraju na temat Euromajdanu i natowskich aspiracji Ukrainy.
Jak podawaliśmy, prezydent Chorwacji Zoran Milanović odpowiadając we wtorek na pytania dziennikarzy powiedział, że dla Ukrainy nie ma miejsca w NATO. Zmianę władzy na Ukrainie w 2014 roku nazwał „przewrotem” dokonanym przez „niedemokratyczny ruch”, podczas którego „zginęło 50 ludzi”. Jego zdaniem Ukraina „jest nadal jednym z najbardziej skorumpowanych krajów”, a UE „nic jej nie dała”. Zapytany o to, jak Chorwacja zareaguje na sytuację wokół Ukrainy, powiedział: „Nie chcemy mieć z tym nic wspólnego i nie będziemy mieć z tym nic wspólnego”. Zapowiedział, że jeśli dojdzie do eskalacji, „wycofa ostatniego chorwackiego żołnierza z regionu”.
Ukraińskie MSZ zareagowało na te słowa wezwaniem ambasador Chorwacji na Ukrainie Anicy Djamić. Przekazano jej, że wypowiedzi Milanovicia na temat Euromajdanu “obrażają pamięć Ukraińców i cudzoziemców, którzy oddali życie za europejską przyszłość Ukrainy”.
Słowa prezydenta Chorwacji wykluczające członkostwo Ukrainy w NATO i pomoc Ukrainie w razie rosyjskiej agresji zostały przyjęte przez Kijów “z głębokim rozczarowaniem”. Zdaniem ukraińskiego MSZ są one “sprzeczne z wartościami uniwersalnymi, biorąc pod uwagę gorzkie doświadczenia wojny narodu chorwackiego”.
Ukraińska dyplomacja jest zdania, że Milanović “okazał pogardę i niewdzięczność za pomoc, jakiej Ukraina i Ukraińcy udzielili Chorwacji” w przeszłości, m.in. w jej walce o niepodległość.
“Jesteśmy jednak przekonani, że ta niewdzięczność jest jego cechą osobistą i nie rozciąga się na naród chorwacki, z którym łączy nas przyjaźń i wzajemny szacunek” – czytamy w oświadczeniu ukraińskiego MSZ.
Zdaniem MSZ Ukrainy wypowiedzi prezydenta Chorwacji “stanowią retransmisję narracji rosyjskiej propagandy”, stoją w sprzeczności z oficjalnym stanowiskiem Chorwacji a także “szkodzą stosunkom dwustronnym i podważają jedność UE-NATO”.
Chorwackiej ambasador przekazano, że MSZ Ukrainy domaga się publicznego sprostowania “obraźliwych wypowiedzi prezydenta Chorwacji” i niepowtarzania ich w przyszłości.
CZYTAJ TAKŻE: MSZ Ukrainy żąda reakcji Berlina na słowa dowódcy niemieckiej marynarki wojennej
Kresy.pl / mfa.gov.ua































