Ołeksij Arestowycz powiedział, co czeka rosyjskich żołnierzy w razie inwazji Rosji na Ukrainę.
Jak podała w poniedziałek agencja Unian, rzecznik ukraińskiej delegacji w Trójstronnej Grupie Kontaktowej i pozaetatowy doradca szefa Biura Prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz na antenie kanału telewizyjnego “Dom” powiedział, że Rosjan czeka krwawa porażka w razie inwazji na Ukrainę.
Arestowycz stwierdził, że zgrupowanie rosyjskich wojsk w pobliżu ukraińskiej granicy jest “niedostatecznie doskonałe”, by pokonać Ukrainę. Jego zdaniem próba rosyjskiej inwazji zakończy się “ciężką porażką” i poważnym kryzysem Rosji – wewnętrznym i na arenie międzynarodowej.
“Nie boimy się, Siły Zbrojne Ukrainy wraz z zachodnimi sojusznikami, ich pomocą militarną i techniczną, zadadzą rosyjskiemu ugrupowaniu porażkę” – mówił Arestowycz dodając, że “cała rosyjska armia niczego nam nie może zrobić”.
“No chodźcie, atakujcie. Utopimy was we krwi. To jest bardzo proste, my ich po prostu utopimy we krwi. Myślę, że rosyjscy generałowie trzymają się teraz za głowy, zdając sobie sprawę, ile będzie ich kosztować ta operacja. I mam nadzieję, że zdołają wyjaśnić Putinowi, jako wojskowi profesjonaliści, że jest to całkowicie bezsensowne przedsięwzięcie” – uważa ukraiński oficjel.
Przypomnijmy, że w podobnym tonie wypowiadał się na początku grudnia minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow. Według niego rosyjską armię czeka na Ukrainie “krwawa masakra” a “rosyjscy chłopcy wrócą w trumnach” do ojczyzny.
Według ukraińskich mediów Arestowycz urodził się na terytorium Gruzji i ma, jak sam twierdzi, m.in. białoruskie i polskie korzenie. W przeszłości należał do ukraińskiej partii nacjonalistycznej „Bractwo” i przez pewien czas był zastępcą jej szefa, Dmytro Korczynśkiego – byłego współzałożyciela i lidera UNA-UNSO, poprzedniczki Prawego Sektora. We wrześniu pisaliśmy, że Arestowycz, jako współpracownik prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, chciałby zmiany nazwy kraju na Ruś-Ukraina. Z kolei w październiku br. Arestowycz zwrócił na siebie uwagę słowami o tym, że Władimir Putin doprowadzi do tego, że ukraińskie rakiety w najbliższym czasie będą wycelowane w Moskwę.
W piątek informowaliśmy, że USA ponownie wezwały Rosję do wycofania swoich wojsk rozlokowanych wzdłuż granic z Ukrainą.
Według sekretarza Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy, Ołeksija Daniłowa, w odległości do 400 km od ukraińskich granic Rosja rozmieściła łącznie ponad ćwierć miliona żołnierzy.
Kresy.pl / unian.ua
































