Mężczyzna, który podczas ataku terrorystycznego w Londynie walczył z islamistą za pomocą kła narwala, opowiedział mediom o szczegółach tego wydarzenia.
Bohaterskim mężczyzną był Darryn Frost, 38-letni urzędnik z brytyjskiego ministerstwa sprawiedliwości. Frost przerwał milczenie w sobotę w rozmowie z AP Media. Jak powiedział, w czasie ataku był na spotkaniu w Fishmongers’ Hall. Wraz z kilkoma innymi osobami zareagował instynktownie, gdy piętro niżej Usman Khan zaczął atakować ludzi za pomocą noży.
Frost powstrzymywał napastnika za pomocą kła narwala zdjętego ze ściany, podczas gdy inny mężczyzna używał drewnianego krzesła dla obrony przed nożownikiem. „Miał noże w obu dłoniach i, widząc mnie z kłem narwala, wskazał na swoją talię” – opowiadał Frost. Napastnik zasugerował, że ma urządzenie wybuchowe. W tym momencie mężczyzna obok rzucił krzesłem w Khana. Nic to nie dało, ponieważ islamista zaczął go gonić “z nożami uniesionymi nad głową”.
Wówczas Frost przekazał kieł narwala ściganemu mężczyźnie, a sam pobiegł na górę po kolejny kieł. Gdy wrócił, zobaczył złamany kieł na podłodze oraz wybiegających ludzi. „Wraz z innymi ścigałem napastnika z kłem w rękach na moście” – opowiadał. Jednocześnie ścigający Khana głośno ostrzegali ludzi przed niebezpieczeństwem. Walcząc udało im się obalić terrorystę. Frost trzymał Khana za nadgarstki, by nie mógł on zranić kogokolwiek, bądź uruchomić domniemanego ładunku wybuchowego.
Frost powiedział też, że nie ujawnia wielu szczegółów z szacunku dla ofiar i ich rodzin oraz z powodu trwającego śledztwa.
Przypomnijmy, że początkowo brytyjskie media podawały, że „mężczyzną z kłem narwala” był Polak o imieniu Łukasz, przedstawiony jako szef kuchni w Fishmongers’ Hall. Później dyrektor Fishmongers’ Hall powiedział, że Łukasz był jedną z pierwszych osób, które rzuciły się do walki. – Łukasz ściągnął ze ściany długi kij, podbiegł do napastnika i zaczął uderzać go w klatkę piersiową. Nie powstrzymało to agresora, ale dzięki temu inni zyskali cenny czas na ucieczkę – relacjonował Toby Williamson. – Przez jakąś minutę walczył z nim w pojedynkę – dodał. Polak otrzymał pięć ciętych ran na lewej ręce i zaczął mocno krwawić. W tym momencie do pomieszczenia wbiegły dwie inne osoby z gaśnicą i kłem narwala i nożownik zaczął uciekać. Londyńska policja na swojej stronie internetowej napisała, że Polak pracował w Fishmonger’s Hall jako portier.
W zamachu, do którego doszło 29 listopada br. zginęły dwie osoby, a trzy zostały ranne. Sprawcą ataku był 28-letni Usman Khan, pochodzący z pakistańskiego Kaszmiru, który wcześniej siedział w więzieniu za przestępstwa związane z terroryzmem. Khan najpierw atakował nożem osoby w Fishmonger’s Hall, później wybiegł na pobliski Most Londyński, gdzie został zabity przez funkcjonariuszy, którzy sądzili, że posiada on pas szahida. Przedmiot ten okazał się atrapą.
Kresy.pl / Reuters / news.yahoo.com
































