Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że 52 lata po tym, jak Wzgórza Golan zostały zajęte zbrojnie przez Izraelczyków, Stany Zjednoczone powinny oficjalnie uznać je za część Izraela.

W czwartek prezydent USA Donald Trump zabrał publicznie głos w sprawie statusu Wzgórz Golan – terenu formalnie należącego do Syrii, do którego pretensje zgłasza Izrael. Amerykański prezydent oświadczył, że 52 lata po tym, jak wzgórza te zostały zajęte zbrojnie przez Izraelczyków, USA powinny oficjalnie uznać je za część Izraela.

„Po 52 latach nadszedł czas, by Stany Zjednoczone w pełni uznały władzę Izraela nad Wzgórzami Golan, które mają krytyczne znaczenie strategiczne i w zakresie bezpieczeństwa dla Państwa Izrael i stabilności regionalnej!” – napisał Trump na Twitterze.

Zgodnie z prawem międzynarodowym Wzgórza Golan są częścią terytorium Syrii. Od 1967 r. ich obszar w efekcie Wojny Sześciodniowej jest okupowany przez Izrael, który w 1981 r., zgodnie z decyzją Knessetu, jednostronnie anektował Wzgórza Golan co nie jest uznawane przez społeczność międzynarodową, w tym przez ONZ.

Teren ten jest używany przez Izraelczyków do akcji przeciwko władzom i armii Syrii od początku konfliktu zbrojnego w tym państwie. W grę wchodzą nie tylko ataki rakietowe ale też wspieranie antyrządowych, w tym dżihadystycznych ugrupowań zbrojnych w sąsiedniej syryjskiej prowincji.

Przeczytaj: Jak żydowska potęga w USA podtrzymuje proizraelską narrację

Przeczytaj także: Rosja jako niespodziewany pośrednik ws. Wzgórz Golan

twitter.com / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności