Pierwszy szczyt państw Grupy Wyszehradzkiej poza granicami tworzących ją państw odbędzie się w lutym Izraelu. Może posłużyć celom izraelskiego premiera Binajmina Netanjahu.
Informacje o szczycie Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu podał w poniedziałek izraelski dziennik “Haaretz” w artykule zatytułowanym “Izrael będzie gościł szczyt nacjonalistycznego bloku powstającego w Europie”. Pierwsze spotkanie liderów V4 poza jej granicami odbędzie się w Jerozolimie w dniach 18-19 lutego. Przywódcy Polski, Czech, Słowacji i Węgier poza spotkaniem z szefem izraelskiego rządu odwiedzą Ścianę Płaczu oraz Muzeum Historii Holokaustu Yad Vashem.
Autorka artykułu nie ma wątpliwości, że premier Izraela Binjamin Netanjahu będzie próbował wykorzystać szczyt Grupy Wyszehradzkiej do wzmocnienia swojej pozycji na scenie politycznej tego państwa przed rozpisanymi na 9 kwietnia przedterminowymi wyborami parlamentarnymi. Netanjahu uczestniczył w szczycie V4 w Budapeszcie w lipcu 2017 r. i już wówczas zapowiadano przeprowadzenie spotkania przywódców państw Europy Środkowej w Izraelu. Spotkanie jednak wielokrotnie przekładano.
Jednak goszczenie przedstawicieli Polski, Czech, Słowacji i Węgier ma być także metodą na rozgrywanie Unii Europejskiej i forsowanie w niej izraelskich interesów. Szczególnie w kontekście konfliktu z Palestyńczykami. Okupacyjna polityka Izraela w Palestynie budzi bowiem dystans i krytykę większość państwa europejskich.
Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie ukrywa swojego proizraelskiego stanowiska. Poseł tej partii i późniejszy wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak organizował w Sejmie grupę wspierającą Izrael w czasach gdy PiS był jeszcze w opozycji. Także w czasach rządów PiS w latach 2005-2007 partia ta przyjmowała proizraelskie stanowisko podobnie jak prezydent Lech Kaczyński.
haaretz.com/kresy.pl































