Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek zapowiedział w poniedziałek, że złoży do prokuratury w Zamościu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa podczas niedzielnych uroczystości w Sahryniu przez prezesa Towarzystwa Ukraińskiego Grzegorza Kuprianowicza.

W opinii wojewody Kuprianowicz mówiąc o tym, że w Sahryniu doszło do „zbrodni przeciwko ludzkości popełnionej przez członków narodu polskiego – partyzantów Armii Krajowej będących żołnierzami podziemnego państwa polskiego”, mógł naruszyć artykuł 133. kodeksu karnego, który przewiduje 3 lata pozbawienia wolności za znieważanie narodu polskiego lub Rzeczypospolitej Polskiej.

Inną wypowiedzią Kuprianowicza, która zwróciła uwagę wojewody, były słowa o tym, iż „pamięć ukraińskich prawosławnych ofiar nie została w Sahryniu uczczona w analogiczny sposób”, jak w przypadku Porycka, Pawłokomy i Huty Pieniackiej. Zdaniem Przemysława Czarnka doszło do zrównania zbrodni ludobójstwa na Wołyniu z „likwidacją bazy UPA, w której zginęło kilkaset osób”, co może stanowić przestępstwo zaprzeczania zbrodniom ukraińskich nacjonalistów.

„Oczywiście nie mamy tutaj wypowiedzi bezpośredniej zaprzeczającej zbrodniom ukraińskich nacjonalistów, ale wypowiedzi pana Grzegorza Kuprianowicza na przestrzeni ostatnich wielu lat, a także ta w szczególności wypowiedź zrównująca te dwa wydarzenia w moim przekonaniu powinna być przedmiotem badania prokuratury. I dlatego kieruję zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Chciałbym, żeby prokuratura sprawdziła, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa. Ja oczywiście tego nie przesądzam, bo nie jestem prokuratorem, ale moim obowiązkiem jako Polaka również jest wystąpienie do prokuratury. – mówił Czarnek.

Urzędnik ocenił także charakter niedzielnych uroczystości w Sahryniu, gdzie prezydent Poroszenko w towarzystwie Ukraińców przywiezionych autokarami z Ukrainy oraz przedstawicieli ukraińskiej mniejszości w Polsce podczas rocznicy ludobójstwa Polaków na Wołyniu czcił pamięć Ukraińców zabitych przez polskie podziemie w zupełnie innym czasie. Jego zdaniem wydarzenie w Sahryniu było „jedną wielką prowokacją”. Wojewoda dziękował policji za zapewnienie bezpieczeństwa, przede wszystkim miejscowym mieszkańcom, „ponieważ wiadomo, że przybycie tysiąca czy dwóch tysięcy ukraińskich nacjonalistów do Polski nie jest wydarzeniem bezpiecznym”. Jak mówił, nie był obecny w Sahryniu, bo nie chciał uczestniczyć w „prowokacji i hucpie, którą urządzono”.

Kresy.pl / Onet

Tagi: , , ,
forma płatności