W nowym roku szkolnym w kilku białoruskich szkołach pojawią się klasy o profilu rolniczym, co ma zaradzić braku fachowych kadr w sektorze rolnym.
O stworzeniu tak zwanych agroklas w 10 szkołach poinformował prorektor Białoruskiego Państwowego Uniwersytetu Agrotechnicznego, Nikołaj Romaniuk. “Od nowego roku szkolnego w białoruskich szkołach obok pedklas [klas o profilu pedagogicznym] pojawią się agroklasy. Na ten moment jest u nas pewne porozumienie o stworzeniu 10 takich klas. Przygotowaliśmy już praktycznie całą programową dokumentację dla nauczycieli szkół, które będą je prowadzić” – powiedział Romaniuk.
Agroklasy “będą tworzone na bazie klas 10-11 szkół w większych wsiach, centrach gmin, małych miasteczkach, czasem centrach rejonów” – powiedział prorektor. Podstawą przyjęć do tego typu klas mają być zarówno uzyskiwane uprzednio przez uczniów oceny jak przeprowadzane z nimi rozmowy kwalifikacyjne. Romaniuk mówił także o stworzeniu szkół w wiodących gospodarstwach rolnych, w których “studenci będą poznawać nowy sprzęt, przyswajać współczesne technologie”. Jak przypomniał do tej pory studenci kierunków rolniczych mogli odbywać takie praktyki tylko w trzech państwowych gospodarstwach rolnych: Agrokombinacie Snow, agrokombinacie “Dzierżyński” i “Żdanowicze”.
Białoruski sektor rolny w dalszym ciągu opiera się na gospodarstwach państwowych: kołchozach i sowchozach. Niewielki areał ziemi uprawiany przez osoby i przedsiębiorstwa prywatne jest zwykle dzierżawiony od podmiotów publicznych. Sam Aleksandr Łukaszenko promuje zaangażowanie w rolnictwo prowadząc własne gospodarstwo rolnicze w swojej posiadłości pod Mińskiem. Białoruskie media regularnie informują o rolniczych dokonaniach prezydenta Białorusi, któremu udało się nawet wyhodować arbuzy.
nv-online.info/kresy.pl
































