Beata Mazurek, rzeczniczka prasowa Prawa i Sprawiedliwości oświadczyła, że ustawa o IPN nie zmieni się podczas prac w Senacie.

Wcześniej w niedzielę o nowej ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej wprowadzającej penalizację za użycie kłamliwego sformułowania “polskie obozy” wypowiedział się prezes IPN Jarosław Szarek. Stwierdził on, że ustawa jest potrzebna, ale pamiętajmy, że może zostać jeszcze zmieniona w Senacie. Szef IPN podkreślił swoje zaniepokojenie spowodowane stanowiskiem Izraela wobec nowej ustawy.

Dużo ostrzejsze stanowisko na Twitterze zaprezentowała również w niedzielę rzeczniczka PiS i wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek. Stwierdziła ona: Nie będziemy zmieniać żadnych przepisów w ustawie o IPN. Mamy dosyć oskarżania Polski i Polaków o niemieckie zbrodnie.

Instytut Pamięci Narodowej od wielu lat zwraca uwagę na funkcjonujące w obiegu publicznym fałszywe słowa o “polskich obozach śmierci” czy o “polskich obozach koncentracyjnych”. Tego rodzaju sformułowania są niedopuszczalne i przyjęta przez Sejm nowelizacja wynikała z dotychczasowej bierności państwa polskiego w tej sprawie. Przez dziesięciolecia niedostatecznie reagowano na przypisywanie Polakom lub polskiemu państwu odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką. Warto pamiętać, że naród polski był ofiarą tych zbrodni, a nie ich sprawcą – tłumaczył prezes IPN Jarosław Szarek.

Nowa polska ustawa o IPN wywołała gwałtowną reakcję Izraela. Najpierw szef jednej z opozycyjnych partii Jair Lapid stwierdził, że „były polskiego obozy zagłady”. Następnie głos zabrał sam premier Izraela, Binjamin  Netanjahu, ukazując polską ustawę w kategoriach „negowania holocaustu”. Przedstawiciel Ambasady RP w Tel Awiwie został wezwany do izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Wywołała ona liczne komentarze w polskich i izraelskich mediach.

Kresy.pl / dziennik.pl / twitter.com

Tagi: , , , , , , , ,
forma płatności