Jeśli twitterowy wpis Beatrix von Storch zostanie uznany za przestępstwo nienawiści, może jej grozić do 3 lat więzienia.

Niemiecka policja otrzymała kilkaset zgłoszeń o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez wiceprzewodniczącą Alternatywy dla Niemiec (AfD), która napisała w poniedziałek na Twitterze o „barbarzyńskich, muzułmańskich hordach gwałcicieli”. Stróże prawa sprawdzają teraz, czy nie doszło do przestępstwa „mowy nienawiści” – podała agencja dpa.

Wiceprzewodniczącą eurosceptycznej i antyislamskiej AfD Beatrix von Storch zirytował twitt policji z Kolonii, która złożyła noworoczne życzenia po niemiecku, francusku, angielsku a także po arabsku.

Co u diabła dzieje się w tym kraju? Dlaczego oficjalna strona policji z Nadrenii Północnej-Westfalii twittuje po arabsku? Myślicie, że po to, aby ugłaskać barbarzyńskie, muzułmańskie hordy gwałcicieli? – napisała von Storch wywołując burzę i powodując zablokowanie jej twitterowego konta na 12 godzin.

Z sieci zniknął także sam wpis niemieckiej polityk. Obowiązujące od wczoraj niemieckie prawo nakłada na sieci społecznościowe obowiązek usuwania w ciągu 24 godzin od zgłoszenia treści „w oczywisty sposób” będących „mową nienawiści”. Za nieprzestrzeganie tych przepisów grożą wielomilionowe kary.

Po upływie zawieszenia wiceprzewodnicząca AfD napisała „Teraz Facebook też mnie ocenzurował. To jest koniec państwa konstytucyjnego”. Jeśli prowadząca sprawę prokuratura w Kolonii doszuka się we wpisie von Storch znamion przestępstwa, grozi jej kara pieniężna, bądź pozbawienie wolności do 3 lat.

CZYTAJ TAKŻE: Epidemia gwałtów w niemieckich ośrodkach dla migrantów

Kresy.pl / dpa / Guardian

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,
forma płatności