Ponadto Siergiej Ratuszniak użył pejoratywnych określeń wobec Ukraińców i języka ukraińskiego. Grozi mu teraz oskarżenie o separatyzm.
Śledztwo przeciwko byłemu merowi Użhorodu Siergiejowi Ratuszniakowi wszczęto na wniosek deputowanej Rady Najwyższej Iryny Podolak („Samopomoc”), która zwróciła uwagę na wpisy Ratuszniaka w mediach społecznościowych.
Według Podolak 30 stycznia br. Ratuszniak opublikował na swoim facebookowym profilu post, w którym komentował projekt ustawy o języku urzędowym. Napisał w nim m.in.
Banderowcy chcą zakazać nam używania własnego języka, czy to rusińskiego, czy to polskiego, rumuńskiego, bułgarskiego, hebrajskiego, rosyjskiego. Wierzę, że Zakarpacie jest przeciwne takim inicjatywom. To droga do konfrontacji i konfliktu. Jeśli Kijów będzie dalej sprzyjać takim ustawom, nie pozostanie nam nic innego, jak w stylu Trumpa zbudować mury krymskie, donbaskie, czerniowieckie, odeskie, lwowskie i odgrodzić się od nienawistnej kijowskiej władzy. Kto za murem?
W komentarzu do posta Ratuszniak użył także pejoratywnych określeń wobec Ukraińców i języka ukraińskiego. Później Ratuszniak zmienił swój profil na FB.

Z komunikatu SBU wynika, że Ratuszniakowi grozi oskarżenie o czyny zmierzające do siłowej zmiany ładu konstytucyjnego lub władzy państwowej, godzenie w integralność terytorialną i zdradę państwa (separatyzm).
CZYTAJ TAKŻE: SB Ukrainy: zablokowaliśmy wszystkie próby uzyskania autonomii dla Galicji i Lwowszczyzny
zaxid.net / kresy.pl





























