Niemiecki wywiad BND ostrzega, że tzw. Państwo Islamskie wykorzystuje kryzys imigracyjny, aby przemycić do Unii Europejskiej swoich bojowników. Są oni szkoleni w taki sposób, by przejść niemieckie procedury azylowe bez wzbudzania podejrzeń.
Według dziennika „Die Welt” ustalenia wywiadu oznaczają, że dotychczasowe sposoby kontroli i tryb postępowania azylowego już nie wystarczają. Obecnie procedura przewiduje zgłaszanie służbom bezpieczeństwa zmian w wyglądzie migrantów. Chodzi np. o zapuszczanie długiej brody i golenie zarostu nad górną wargą, a także niepochlebne słowa o „niewiernych”.
Przeczytaj: Niemiecki wywiad zwerbował współpracowników wśród imigrantów
Niemieckie służby przeprowadziły we wtorek, w dziesięciu landach, około 200 nalotów i rewizji w mieszkaniach i biurach zajmowanych przez salafitów oraz ich zwolenników. Dotyczyło to głównie radykalnego stowarzyszenia „Prawdziwa Religia”.
Salafici domagają się powrotu do pierwotnej formy islamu, wprowadzenia prawa szariatu i krytykują zachodnie demokracje. Niemiecki wywiad zarzuca im gloryfikację zbrojnego dżihadu oraz zamachów terrorystycznych. Ponadto, organizacja ta ma również skupiać terrorystów i prowadzić rekrutację wolontariuszy do walki po stronie islamistów.
Federalny Urząd Kryminalny zarejestrował już ponad 400 informacji o domniemanych terrorystach lub sympatykach ISIS. W 80 przypadkach wszczęto śledztwo.
Przeczytaj również: Francuski koncern prowadził produkcję na „koncesji” ISIS?
Deutsche Welle / tvp.info / Kresy.pl






























