Samolot leciał z Kijowa do Mińska. Zawrócono go groźbą, aby zatrzymać jednego z pasażerów.
Białoruski samolot pasażerski ze 142 osobami na pokładzie zmuszono, grożąc poderwaniem myśliwców, aby wrócił na lotnisko w Kijowie, skąd wystartował. Miał docelowo samolot miał leciećdo stolicy Białorusi, Mińska. Ukraeroruch, państwowe przedsiębiorstwo obsługi ruchu powietrznego Ukrainy podało, że maszyna latająca dla białoruskich linii lotniczych Belavia została zawrócona na polecenie Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).
Zdarzenie miało miejsce wczoraj Białoruski Boeing 737 wystartował z lotniska Kyjiw (dawniej Żulany) o godzinie 15.25 czasu lokalnego (14.25 w Polsce). Około 10 minut później, 50 kilometrów przed przekroczeniem ukraińsko-białoruskiej granicy, wieża kontrolna w Kijowie rozkazała kapitanowi powrót do stolicy Ukrainy.
Kapitan białoruskiego samolotu otrzymał ostrzeżenie, że jeśli nie wykona polecenia, w powietrze zostaną poderwane myśliwce– poinformowały białoruskie linie lotnicze. Zaraz po przymusowym lądowaniem samolotu w Kijowie ukraińskie służby zatrzymały jednego z pasażerów, obywatela Armenii. Po uzupełnieniu zapasów paliwa białoruski Boeing odleciał do Mińska.
Belavii podała, że następnym lotem do Mińska wyleciał także z Kijowa zatrzymany Ormianin. SBU dotychczas nie skomentowała sprawy.
kresy.pl / stooq.pl




























