Zdaniem brukselskich urzędników ustawa może faworyzować mniejsze sklepy, a to ich zdaniem jest niedopuszczalne. Komisja wszczęła dziś postępowanie przeciwko Polsce. Nakazała także zawieszenie stosowania ustawy.

Komisja Europejska wszczęła dziś postępowanie o naruszenie prawa unijnego przez Rzeczpospolitą Polską. Chodzi o ustawę o podatku handlowym. W opini urzędników KE konstrukcja ustawy może faworyzować mniejsze sklepy, a to z kolei może być oznaczać pomoc publiczną.

Komisja obawia się, że progresywne stawki oparte na wielkości przychodów przyznają przedsiębiorstwom o niskich przychodach selektywną przewagę nad ich konkurentami, z naruszeniem unijnych zasad pomocy państwa” – czytamy w komunikacie KE.

KE wydała też nakaz zobowiązujący Polskę do zawieszenia stosowania podatku do czasu zakończenia jego analizy przez Komisję.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Polskie sieci handlowe jednoczą się przeciwko zagranicznym konkurentom

Poseł PiS Adam Abramowicz kierujący Parlamentarnym Zespołem ds. Przedsiębiorczości i Patriotyzmu jest zaskoczony sprawą. Jego zdaniem ustawa została tak skonstruowana, aby odpowiadała unijnem prawodawstwu, które pozwala wspierać małe przedsiębiorstwa.

Poseł zwraca uwagę, że trzeba poczekać na dokładne uzasadnienie decyzji Komisji Europejskiej.

Jeżeli są zastrzeżenia Komisji do progresji tego podatku, to być może trzeba będzie rozważyć rezygnację z tej progresji i wprowadzić jedną stawkę, co zresztą mój zespół proponował na początku prac nad ustawą” – mówił poseł PiS.

W tej sytuacji, zdaniem Abramowicza, powinna to być stawka 0,8 proc., bo stawka 1,4 proc. dotyczy przede wszystkim największych firm z zagranicznym kapitałem, więc mogłaby być uznana za formę ich dyskryminacji.

Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej weszła w życie 1 września. Wprowadza ona dwie stawki podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Kwota wolna od podatku w skali roku będzie więc wynosić 204 mln zł.

Według założeń rządu w przyszłym roku podatek ten miał przynieść budżetowi 1,6 miliarda złotych wpływów.

Polskie władze od dłuższego czasu były w kontakcie w tej sprawie z Komisją Europejską. W pismach wysłanych w lipcu i czerwcu do Brukseli Warszawa przekonywała, że konstrukcja podatku (dokładnie progresja) nie powoduje zróżnicowania pomiędzy podatnikami, czyli nie może być mowy o pomocy publicznej.

Komisja Europejska uznała niedawno system progresji podatkowej, jaki chciał wprowadzić wobec handlowców rząd na Węgrzech za pomoc publiczną. Wobec takiego stanowiska Budapeszt musiał się wycofać z tych rozwiązań.

kresy.pl/ pap

forma płatności