Projekt nowelizacji ustawy o IPN autorstwa posłów Kukiz’15 i Stowarzyszenia „Endecja”, na mocy której podważanie zbrodni ludobójstwa na Wołyniu będzie karane, został zarejestrowany w Sejmie i skierowany do I czytania.
Projekt ustawy został złożony w Sejmie 6 lipca. Według niego, zmianie ma ulec Art. 1, pkt. 1 ustawy o IPN. Obok zbrodni dokonanych przez nazistów i komunistów dodano podpunkt dotyczący zbrodni, których dokonali ukraińscy nacjonaliści oraz członków ukraińskich formacji kolaborujących z III Rzeszą. Oprócz tego stworzono Art. 2a, który definiuje to, czym były zbrodnie tych grup i formacji.
PRZECZYTAJ: Kukiz’15: Podważanie zbrodni ludobójstwa na Wołyniu będzie karane – jest projekt ustawy
„Zbrodniami nacjonalistów ukraińskich i ukraińskich formacji kolaborujących z III Rzeszą, w rozumieniu ustawy, są czyny popełnione przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1925-1950, polegające na stosowaniu przemocy, terroru lub innych form naruszania praw człowieka wobec jednostek lub grup ludności, a w szczególności ludności polskiej. Zbrodnią nacjonalistów ukraińskich i ukraińskich formacji kolaborujących z III Rzeszą jest też udział w eksterminacji ludności żydowskiej oraz ludobójstwie na obywatelach II Rzeczpospolitej Polskiej na terenach Wołynia i Małopolski Wschodniej”– głosi treść poprawki.
Według posłów Kukiz’15i Stowarzyszenia Endecja, ich propozycja rozszerzy także rzeczywistość prawną wynikającą z art. 55 Ustawy o IPN – spowoduje, że publiczne zaprzeczanie zbrodniom wymienionym w Art. 1, w tym tych dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów, będzie przestępstwem ściganym z urzędu zagrożonym grzywną lub karą pozbawienia wolności do lat 3. Tym samym, obok pojęcia „kłamstwa oświęcimskiego” miałoby zostać wprowadzone pojęcie „kłamstwa wołyńskiego”.
„Kłamstwo oświęcimskie ubliża ofiarom hitleryzmu i nazizmu, natomiast kłamstwo wołyńskie gwałci pamięć o naszych rodakach bestialsko zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów. Nowelizacja wprowadzająca pojęcie kłamstwa wołyńskiego to koniec tolerancji i relatywizmu historycznego i zrównywania ofiar z katami. Ponieważ ukraińska narracja to narracja II wojny polsko-ukraińskiej. Tu nie było żadnej wojny – tu było ludobójstwo, zaplanowane na masową skalę. Pokazuje to dobitnie data 11 lipca 1943 roku, gdy 150 polskich miejscowości zostało w tym samym momencie zaatakowanych. W większości atakowano Polaków zgromadzonych w kościołach, na mszy św. To była zaplanowana akcja, mająca na celu eksterminację ludności polskiej”– mówił wcześniej Kresom.pl poseł Tomasz Rzymkowski (Kukiz’15, Endecja).
„Głosowanie nad naszych projektem będzie testem dla PiS – czy jest za realną ochroną pamięci o ofiarach ludobójstwa na Wołyniu”– zaznacza poseł Rzymkowski.
Kresy.pl





























