Petro Kraluk z Akademii Ostrogskiej, twierdzi że nie było żadnej rzezi wołyńskiej i że jest to wymysł propagandy komunistycznej i rosyjskiej. Twierdzi on, że “wołyńscy Polacy w 1943 roku poszli pracować do niemieckiej policji i aktywnie współpracowali z nazistami, wojując przeciwko UPA” i sugeruje, że to doprowadziło do tragedii.

Doktor Petro Kraluk, prorektor Akademii w Ostrogu w artykule zamieszczonym na portalu Radia Swoboda twierdzi, że rzeź wołyńska była produktem komunistycznej propagandy, szukającej domniemanych win ukraińskich nacjonalistów. Dodał też, że ani PRL ani ZSRR nie badały sprawy zbyt dogłębnie, aby nie pokazać, oczywistej zdaniem Kraluka, współpracy wołyńskich Polaków z nazistami w 1943 roku skierowanej przeciw UPA. Według Kraluka pokazanie kolaboracji Polaków było niewygodne dla PRL i ZSRR, gdyż osłabiałoby to tezę o współpracy upowców z Niemcami. Z tego powodu rozpowszechniano wtedy informacje o rzezi wołyńskiej.

Zdaniem Petro Kraluka, temat rzezi wołyńskiej nie był poruszany w Polsce we wczesnych latach dziewięćdziesiątych z uwagi na to, że żyło wtedy zbyt wielu świadków wydarzeń. Stwierdził on, że temat zaczął się rozwijać dopiero pod koniec tysiąclecia, kiedy to rzeź wołyńska miała stać się narzędziem polityki w Polsce, wykorzystywanym przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Twierdzi też, że dopiero wtedy pojawił się termin “rzeź wołyńska”.

W swoich oskarżeniach Kraluk posuwa się do stwierdzenia, że wtedy zaczęto rozdawać pieniądze na badania masakry na Wołyniu. Badacze, którzy zajmowali się tematem zostali zrównani przez Kraluka z sowieckimi propagandystami.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ukraiński uczony: Polacy byli okupantami na naszej ziemi

Według niego Kwaśniewski, z uwagi na swoje komunistyczne pochodzenie, zainicjował badania nad rzezią na Wołyniu, aby stworzyć polski mit narodowy, który nie byłby antykomunistyczny. Według niego z premedytacją przemilczano wtedy kolaborację Polaków z Niemcami. Dodał, że temat nie był kontynuowany przez prezydenta Kaczyńskiego, który nie musiał tak budować swojej legendy patrioty, ale powrócił, kiedy rządy zaczęła w pełni sprawować liberalna PO.

Kraluk bierze w cudzysłów historyczność polskich badań na temat Wołynia i nazywa je propagandą mającą wbić klin pomiędzy Polaków, a Ukraińców.

Odnosząc się do ostatnich projektów uchwał i ustawy ws. upamiętnienia ofiat rzezi wołyńskiej, przypomina postkomunistyczną przeszłość PSL, która jego zdaniem wpisuje się w postawioną tezę. Złożenie projektów przez PiS i Kukiz’15 nazywa efektem działań postkomunistów, którzy zdołali stworzyć patriotyczno-propagandowy mit rzezi wołyńskiej.

Zabiegi o prawdę historyczną Kraluk nazywa działaniem w interesie Moskwy.

kresy.pl / radiosvoboda.org

forma płatności