Biuro Ochrony Rządu czekają duże zmiany.
W rozmowie z PAP szef formacji płk Pawlikowski, powołując się m.in. na wyniki przeprowadzonego w BOR audytu, powiedział, że liczba obszarów wymagających w BOR poprawy jest duża.
– Wstępny audyt już przeprowadziliśmy, w styczniu jego wyniki przekazaliśmy MSWiA, ale oczywiście nadal wiele kwestii weryfikujemy. Chcemy, żeby Biuro Ochrony Rządu zostało wyposażone w uprawnienia operacyjno – rozpoznawcze, oczywiście wyłącznie w zakresie ochrony VIP. BOR stanowi istotny element w systemie funkcjonowania bezpieczeństwa państwa, ponieważ ochraniamy najważniejsze osoby w państwie, od których zależy bezpieczeństwo państwa i obywateli. Jeśli tu nastąpi zachwianie, to i system bezpieczeństwa też zostanie zachwiany– mówi płk Pawlikowski.
W zmianach ma chodzić o to by szef BOR „był równorzędnym partnerem dla komendantów pozostałych formacji podległych resortowi – Policji, Państwowej Straży Pożarnej czy Straży Granicznej”. Wszystko w celu wzmocnienia formacji.
– Świat idzie do przodu, druga strona stara się być zawsze krok przed nami, więc my musimy robić wszystko, żeby nie dać się wyprzedzić. Specyfika funkcjonowania BOR musi uwzględniać bieżącą sytuację geopolityczną; musimy być przygotowani na wszystko– mówi płk Pawlikowski.
Jednym z największych problemów jest finansowanie.
– Jak obliczyliśmy, jeśli chodzi o wydatki rzeczowe takie najpilniejsze sprawy: sprzęt, inwestycje, to potrzebujemy – mówiąc kolokwialnie +na już+ ok. 150 mln zł. To jest efekt wielu lat zaniedbań. Oszczędzano, lukę zastępowano luką. Żeby z tego stanu niedofinansowania pomału wychodzić, jeśli chodzi o wydatki rzeczowe, to jest nam potrzebnych dodatkowo ok. 50 mln zł. To zapewni nam, co roku, wymianę sprzętu, tak by był na najwyższym poziomie– powiedział szef BOR.
PAP/KRESY.PL






























