W ubiegłym roku w mediach pojawiał się informacja, że Ukraina zamierza domagać się od Mongolii rekompensaty za spalenie Kijowa w XIII wieku i „ludobójstwo narodu ukraińskiego”. Okazuje się, że najprawdopodobniej to nie był żart.
Informację potwierdził w rozmowie z radiem Vesti FM szef służby prasowej Ambasady Mongolii w Moskwie, Lcha-Gwa-Suren Namsraj. Jak powiedział, władze w Kijowie wystosowały do Mongolii oficjalne pismo w tej sprawie. Mongołowie zgodzili się na wypłatę rekompensat pod warunkiem, że będą one wypłacane samym poszkodowanym lub ich rodzinom i porosiły Ukraińców o przedstawienie stosownej listy.
„Rada Najwyższa Ukrainy przedstawili oficjalne pismo Wielkiemu Churałowi Państwowemu, czyli naszemu parlamentowi, że w XIII wieku Batu-chan zorganizował ludobójstwo narodu ukraińskiego. I Ukraińcy oczekują za to rekompensaty”– powiedział mongolski dyplomata. Zaznacza jednak, że choć w średniowieczu istniało państwo Ruś Kijowska. „Ukraińskiego państwa wtedy nie było”– powiedział. Zaznaczył, że jeśli ukraiński parlament przedstawi listę obywateli Ukrainy, których dotknęło ludobójstwo, to władze w Ułan-Bator są gotowe wypłacić im rekompensaty.
W maju 2015 roku w mediach pojawiła się informacja, że Rada Najwyższa Ukrainy planuje przyjąć uchwałę „O ludobójstwie ukraińskiego narodu w XIII wieku dokonanym przez zbrodniczy reżim Imperium Mongolskiego”. Było to jednak traktowane jako żart.
Vesti.ru / Kresy.pl





























