Zdaniem naczelnego dowódcy sił NATO w Europie, generała Philipa Breedlovem w Donbasie dochodzi do eskalacji konfliktu. Strona ukraińska twierdzi również, że obecnie w Donbasie przebywa 8,5 tys. rosyjskich żołnierzy.

„Obserwujemy wzrost dynamiki eskalacji na linii kontaktowej w Dobnasie” –powiedział Breedlove. Zaznaczył, że wciągu ostatnich dwóch tygodni znacząco wzrosła liczba starć, a także ofiar wśród żołnierzy.

Ukraińskie dowództwo informuje, że sytuacja w Donbasie pogarsza się. W czwartek doszło do 69 ataków separatystów na pozycje wojsk rządowych. Strona ukraińska twierdzi, że separatyści używają broni zakazanej przez porozumienia mińskie. Do ataków z użyciem granatników i karabinów maszynowych doszło m.in. w rejonie miejscowości Opytne, Piski, Krasnohoriwka i Marinka. Z kolei w rejonie Mariupola miało dojść do użycia moździerzy i pocisków przeciwpancernych. Ukraińcy oskarżają również separatystów o użycie dział samobieżnych.

Z kolei zdaniem szefa centrum antyterrorystycznego w ramach państwowej służby bezpieczeństwa Witalija Malikowa, w Donbasie znajduje się obecnie około 8,5 tys. rosyjskich żołnierzy, którzy przebywają tam rotacyjnie. Rosjanie mają zajmować stanowiska dowódcze w szeregach separatystów, a także organizować grupy paramilitarne. Jego zdaniem część oddziałów opiera się reorganizacji wojskowej nieuznawanych republik ludowych w Donbasie.

112.ua / censor.net / Kresy.pl

forma płatności