Włocławski biskup Wiesław Mering w liście otwartym zwrócił się do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego krytycznie oceniającego sytuację w Polsce po wyborach parlamentarnych.

Biskup przyjął “z wielkim zdumieniem i oburzeniem”opinię przewodniczącego Parlamentu Europejskiego o “zamachu stanu”w Polsce. Słusznie zauważyt –“Naprawdę znam mój Kraj lepiej niż Pan: żyję w mojej Ojczyźnie już 70 lat; zapewniam Pana, że wybory Pana Prezydenta i nowego Rządu w Polsce nie są dowodem braku demokracji. Wybory ukazały, że większość zwykłych obywateli mojego kraju chce zmiany”oraz “Problem w tym – stwierdza dalej biskup włocławski – że ci, którzy mieli dotąd władzę, na tej decyzji tracą; nie chcą się zatem poddać werdyktowi wyborów i wykorzystują dla swoich interesów także Parlament Europejski”.

Biskup odniósł się również do problemów unijnych polityków – “Parlament pod Pańskim kierownictwem zajęty jest na pewno bardzo ważnymi sprawami, m.in. długością płomienia świec i ilością wody w spłuczce”

W liscie znalazło się wiecej mocnych sformułowań – “Poprawność polityczna idąca w parze z małostkowością nie sprzyja mądrości. Szkoda, że – jak to kiedyś mówił pan Chirac – także ‘Pan stracił okazję, by siedzieć cicho’”. Było to nawiązanie do słów prezydenta Francji krytykującego w ten sposób państwa kandydujące do UE – w tym Polskę – za poparcie polityki USA wobec Iraku.

Biskup uważa, że Martin Schulz nie przeprosi Polaków za swoje słowa – “Trzeba wielkości, by uznać swój błąd”. List zakończył życzeniami rozwagi, mądrości i wyobraźni.

dziennik.pl / pch24.pl / kresy.pl

forma płatności