Dwie kobiety – potomkinie polskich zesłańców do Azji Środkowej przybyły do ojczyzny przodków osiem lat temu. Niestety sąsiedzi w miejscu w którym zamieszkały nie przyjęli ich dobrze.

Natalia Abdurachmanowa przybyła wraz matką z Uzbekistanu w 2007 r. Są prawnukami zesłańców, których do Azji Środkowej wyekspediowały władze carskie przed pierwszą wojną światową. Kobiety osiedliły się w Lewicach w gminie Branice na Opolszczyźnie. Jak twierdzi Abdurachmanowa sąsiedzi uznali ją i matkę za “Ruskie” i od tego czasu stały się one obiektem wyzwisk i “propozycji” wyjazdu. Repatriantka zaczęła nawet nagrywać zachowania sąsiadów. Na jednym z nagrań słychać, że jeden z sąsiadów krzyczy do Abdurachmanowej „Wyprowadź się stąd tam, skąd przyszłaś, won!”. Inny mężczyzna powiedział reporterowi, że repatriantki „nie umieją teraz żyć z normalnymi ludźmi” bo pochodzą ze stepu.

Kobieta robi nagrania na potrzeby postępowania sądowego. Mimo to kom. Paweł Domaradzki z komendy policji w Głubczycach twierdzi, że na razie jest tylko “słowo przeciwko słowu”. “Nie sądziłam, że taką ludzką złość tu zobaczę” – mówiła z płaczem Abdurachmanowa dodając, że czego innego spodziewała się w ojczyźnie przodków.

tvp.info/kresy.pl

forma płatności