Setki demonstrantów protestowały przeciw rządowi Milo Djukanovicia w Podgoricy stolicy Czarnogóry. Doszło do starć z policją.
By rozproszyć protestujących, którzy postanowili maszerować na parlament policja użyła gazu łzawiącego. W czasie interwencji obrażenia odniosło trzech liderów opozycji i kilku czarnogórskich parlamentarzystów. Front Demokratyczny twierdzi, że dwóch jego liderów Nebojsza Medojević and Andrija Mandic zostało “butalnie pobitych”. Ranny miał zostać także wiceprzewodniczący parlamentu Branko Radulović. Aresztowano kilku biorących udział w manifestacji profesorów lokalnego uniwersytetu oraz dziennikarza Marko Milacicia. Do aresztu trafiła jeszcze trzech parlamentarzystów: Slavena Radunovicia Vladislava Bojovicia, a także kilku deputowanych stołecznej rady miejskiej. Front Demokratyczny wydał komunikat w którym napisano, że kraj “jest na skraju wojny domowej”.
Protesty opozycji trwają od września. Domaga się ona dymisji Djukanovicia, powołania “rządu tymczasowego” oraz przeprowadzenia “pierwszych wolnych wyborów”. Obecne władze oskarżają o skorumpowanie i tendencje autorytarne. Części opozycji sprzeciwia się także prozachodniemu kursowi Djukanovicia.
Milo Djukanović jest politycznym weteranem wywodzącym się jeszcze z elit komunistycznej Jugosławii i przewodzącym od lat postkomunistycznej Demokratycznej Partii Socjalistów Czarnogóry. Był premierem CZarnogów w latach 1991-1998, 2003-2006, 2008-2010, a obecnie od grudnia 2012 r. W latach 2003-2006 był głową republiki w czasie gdy pozostawała ona jeszcze w unii z Serbią.

balkaninsight.com/kresy.pl

























