Lewicowy poseł znów chciał być w centrum uwagi podczas obrad Sejmu.

Poseł Armand Ryfiński długo domagał się umożliwienia zwołania wniosku formalnego, natomiast marszałek Kidawa-Błońska chciała przejść do głosowania. Po pierwszej wymianie zdań Kidawa-Błońska zarządziła przerwę. Nie ostudziło to jednak posła Ryfińskiego, który po wznowieniu obrad znów wszedł na mównicę ze swoim wnioskiem. Po formalnym upomnieniu ze strony Kidawy-Błońskiej Ryfiński rzucił tylko w jej stronę: “Kury macać i krowy doić a nie być marszałkiem Sejmu!“. “Dziękuję panu posłowi”– odpowiedziała Kidawa-Błońska.

Nagranie z zajścia można obejrzeć poniżej:

KRESY.PL

forma płatności