Uchodźcy z Syrii, którzy mieszkali od kilku miesięcy w Śremie, na terenie parafii Najświętszego Serca Jezusa, uciekli nocą do Niemiec.

Syryjczycy w ostatnią niedzielę pod osłoną nocy wyjechali do Niemiec. Bez słowa. A daliśmy im tyle pomocy…. Teraz mamy nauczkę na przyszłość– mówi powiedział portalowi naTemat ksiądz proboszcz Ryszard Adamczak.

Przyjęliśmy pięcioosobową rodzinę, z trójką dzieci. Zakwaterowaliśmy ich w mieszkaniu w bloku Spółdzielni Mieszkaniowej. Daliśmy wikt i opierunek. Dzieci miały zapewnioną naukę w szkole katolickiej. Z kolei dla rodziców mieliśmy oferty pracy. Dziś już nie ma znaczenia, gdzie i jakie– opisuje ksiądz proboszcz. – Naprawdę zagwarantowaliśmy im wszystko. Internet, telewizor, nawet rowery dostali. Wyglądało na to, że się u nas dobrze czują– dodaje.

Zachowanie Syryjczyków wywołało falę komentarzy wśród miejscowych.

A proboszcz tak ładnie ich przywitał i naprawdę chciał pomóc. Tylko o jaką pomoc im chodziło?” – napisała na Facebooku jedna z internautek ze Śremu. “Dostali mieszkania na które przecięty śremianin czeka parę lat, dostali schronienie, jedzenie, a ich dzieci miejsce w szkole. […] Dostali wszystko to, czego ofiara wojny potrzebuje. Jeżeli nie potrafią tego docenić, to znaczy, że tej pomocy nie potrzebowali” – stwierdza inna.

naTemat.pl/fb.com/KRESY.PL

forma płatności